REKLAMA
  1. ROZRYWKA.BLOG
  2. Filmy

Blanka Lipińska nie zgadza się, że jej filmy kompromitują Polskę. "Wybaczcie, ale nie jest mi przykro" - mówi

Blanka Lipińska choć niewątpliwie odniosła ogromny, komercyjny sukces, to jednak zarówno jej książki, jak i filmy na ich postawie nie cieszą dobrymi recenzjami. Filmowe produkcje Blanki ma szansę na nagrodę dla najgorszych filmów, czyli "Złotych Malin". Niedawno Blance nie przypadł do gustu jeden z nagłówków tekstów, komentujących jej poczynania w świecie filmu. Lipińska nie przebierała w słowach i podkreśliła, że tylko w Polsce jest taka negatywna narracja. Zdaniem celebrytki za granicą jest zupełnie inaczej, a jej osoba traktowana jest w kategorii fenomenu.

25.01.2023
11:04
Blanka Lipińska narzeka na rodzime media
REKLAMA

Blanka Lipińska już nie raz odnosiła się do krytycznych głosów fanów i krytyków, którzy mieszali jej dzieła z błotem. Bo choć faktycznie odniosła ogromny sukces, to jednak zarówno filmy "365 dni" oraz książki o tym samym tytule nie zbierają pozytywnych opinii. Tym bardziej, że niedawno redaktorzy portalu MetaCritic przyznali filmowi Lipińskiej "365 dni. Ten dzień" miano najgorszego filmu minionego roku, podkreślając, że w produkcji nie ma nic, poza scenami seksu i egzotycznymi widokami. Jak się również okazuje, dwa filmy Lipińskiej mają spore szanse w wyścigu o Złotą Malinę. Lipińska swego czasu podkreślała, że nie przeszkadza jej to, że jej filmy lądują w rankingach najgorszych produkcji, bo skoro świat o nich usłyszał, to jest naprawdę dobrze.

REKLAMA

Lipińska kompromituje Polskę? Blanka nie przebiera w słowach.

Tym razem Blance mocno nie przypadł do gustu jeden z nagłówków tekstu show-biznesowego portalu, jakoby kompromitowała Polskę. Na instagramowym stories Blanka odniosła się do krytycznego tekstu.

Kompromituje? Wiecie co? Bardzo lubię, gdy tytuł już sugeruje czytelnikowi, co powinien myśleć... - zaznaczyła. Również i tym razem odniosła się do tego, że konkursy w stylu Złotych Malin to znak, że film jest dostrzeżony na arenie międzynarodowej.

Blanka Lipińska stworzyła film z konkretnego gatunku, a ta nagroda (czy komuś to się podoba, czy nie) świadczy o zauważeniu na arenie międzynarodowej. Nie czuję kompletnie wstydu czy kompromitacji, bo niby z jakiego powodu? Moje książki są bestsellerami w ponad 100 krajach, film jest hitem na całym świecie, a ja zwiedzam kolejne kraje, spotykając się z fanami, których liczba rośnie. Więc wybaczcie, ale nie jest mi przykro - podkreśla bez ogródek Lipińska.

 class="wp-image-2216836"
Screen z Instagrama Blanki Lipińskiej

Blanka Lipińska narzeka na rodzime media. "Tylko te z Polski mają taką narrację"

REKLAMA

Na koniec Blanka postanowiła ponarzekać na rodzime media, podkreślając, że udzielając wywiadów za granicą, jej osoba traktowana jest jako fenomen, a ona sama jest kobietą, która odniosła sukces.

Zauważyłam, że tylko te z Polski mają taką narrację. Reszta świata traktuje to bardziej w kategoriach fenomenu i sukcesu. No cóż... Kompleksy, kompleksy i jeszcze raz ego - napisała i na koniec dodała, że ma nadzieję na Złotą Malinę w tym roku.

REKLAMA
REKLAMA
Najnowsze
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA