Filmowa biografia Freddiego Mercury'ego to jeden z najbardziej wypatrywanych obrazów tego roku. Występujący w roli głównej Remi Malek zapewnia, że Bohemian Rhapsody będzie wierną opowieścią. Filmowcy nie chcą także unikać trudniejszych tematów w życiu Mercury'ego.

Remi Malek to aktor znany do tej pory głównie z serialu Mr Robot. Bardzo możliwe jednak, że rola frontmana zespołu Queen wyniesie aktora na szczyt i powiedzie prostą drogą do Oscarów. Zwłaszcza że Akademia lubi tego typu metamorfozy i wielkie biograficzne historie.
Wciąż nie znamy wszystkich szczegółów fabularnych Bohemian Rhapsody (niedawno opublikowano drugi zwiastun). Jak można wnioskować po wywiadzie z Malekiem w Entertainment Weekly, często ignorowana młodość Freddiego Mercury'ego będzie miała wpływ na kształtowanie postaci w filmie:
Mercury na scenie był bardzo odważnym, wręcz bezczelnym artystą. Za zamkniętymi drzwiami był jednak samotnikiem i odludkiem. Wyzwaniem dla mnie było odkrycie jego prawdziwego ja. Mercury dorastał w Zanzibarze, został odesłany do szkoły w Bombaju, a po powrocie pokłócił się z rodziną i wyjechał do Londynu. Tego typu dzieciństwo jest czymś emblematycznym dla człowieka poszukującego tożsamości – podkreślił Malek.
Bohemian Rhapsody - kiedy premiera?
Rola Freddiego Mercury'ego wiązała się dla aktora z długimi przygotowaniami. Malek czytał biografie, słuchał muzyki Queen, oglądał dawne nagrania, a nawet rozmawiał z Rogerem Taylorem i Brianem Mayem – byłymi członkami zespołu.
Musiał też... zacząć nosić sztuczne zęby, żeby upodobnić szczękę do charakterystycznych rysów Mercury'ego.
Prace nad Bohemian Rhapsody napotkały jednak na liczne problemy. Film w pewnym momencie zaczął podobno przypominać odcinek telewizyjnego paradokumentu. Pojawiły się też plotki, że sam Freddie ma w połowie filmu umrzeć. Kłopotów dostarczył też reżyser Bryan Singer, który z powodu problemów osobistych zaczął spóźniać się na plan. Wkrótce potem Singer został zwolniony, ale Malek zaznacza, że nawet wtedy nie myślał o rezygnacji z roli. W każdej trudnej chwili pytał się za to: Co zrobiłby Freddie? I zyskiwał dodatkowe siły.
Jednym z najczęściej omawianych tematów jest kwestia orientacji seksualnej Mercury'ego w filmie. Wielu fanów muzyka obawiało się, że produkcja będzie chciała na siłę wtłoczyć seksualność lidera Queen w jakąś szufladkę. Producent Bohemian Rhapsody, Graham King uspokaja nastroje i dementuje te pogłoski:
To bardzo zbilansowany film, który pokazuje obie strony seksualności Mercury'ego. Nie okażemy mu braku respektu.