Czy Tony Stark może wystąpić w przyszłorocznym solowym filmie o Czarnej Wdowie? Pojawiły się pierwsze informacje sugerujące taki powrót.

Informację na temat ewentualnego udziału Roberta Downeya Jr. w filmie o Czarnej Wdowie po raz pierwszy podał portal Deadline w poście dotyczącym rozdania nagród Saturn. Wśród zwyczajnych informacji na temat zwycięzców (Downey wygrał nagrodę za swoją rolę w ostatnim filmie o Avengers), znalazł się też następujący fragment:
Downey pojawi się w roli Starka jeszcze raz, w filmie Marvela „Czarna Wdowa” w maju 2020.
Internet zaczął zastanawiać się, skąd portal czerpie taką wiedzę, a także jak taki ewentualny powrót mógłby wyglądać. Dziennikarze z portalu Comic Book zwracają uwagę, że najprawdopodobniej będzie to cameo, do którego Marvel wykorzysta scenę usuniętą z trzeciego „Kapitana Ameryki”. Scena ta nie pojawiła się nigdy na żadnych oficjalnych materiałach z filmu, ale pokazywana była kilkakrotnie na publicznych wydarzeniach. W scenie tej Tony mówi Natashy, aby uciekała, co kończy się tym, że bohaterka ukrywa się przed władzami.

Biorąc pod uwagę, że (spoiler z filmu „Avengers: Koniec gry”) obie postaci nie żyją pod koniec najbardziej kasowego filmu wszech-czasów, „Czarna Wdowa” musi być prequelem tego filmu. Ewentualnie mid-quelem, czyli produkcją rozgrywającą się równolegle z innymi obrazami serii.
Wcześniejsze informacje na temat produkcji mówiły, że film najprawdopodobniej może rozgrywać się między wydarzeniami, które mogliśmy oglądać w filmach „Kapitan Ameryka: Wojna bohaterów”, a „Avengers: Wojna bez granic”. Wtedy wspomniane cameo Downeya Jra miałoby najwięcej sensu. Oczywiście istnieje też szansa, że film rozgrywać się będzie w pięcioletniej przerwie, która pojawiła się w filmie „Avengers: Koniec gry”.
Ciekawym jest, że Marvel celowo nie zdradza tej informacji przed premierą, każąc widzom jedynie domyślać się kolejnych informacji i samodzielnie układać kolejne elementy porozrzucanych informacyjnych puzzli.

Podobną sytuację mieliśmy przy pierwszych materiałach promocyjnych filmu „Spider-Man: Daleko od domu”. Pierwsze zapowiedzi nie zdradzały bowiem momentu akcji miliardowego hitu Sony. Te pojawiły się dopiero w późniejszej części akcji zapowiadającej film.