REKLAMA

Fani „Star Wars” z całego świata będą niepocieszeni. Disney oficjalnie ogłosił, że nie zwolni Kathleen Kennedy

Disney przez lata miał problemy z odpowiednim wykorzystaniem potencjału marki „Star Wars”, za co wielu widzów obwiniało Kathleen Kennedy. Według zakulisowych informacji szefowa Lucasfilmu miała zostać wkrótce zwolniona i zastąpiona współtwórcą serialu „The Mandalorian”. Ale do takiego scenariusza najwyraźniej nie dojdzie.

Fani Star Wars są wściekli. Disney chce Kathleen Kennedy na kolejne lata
REKLAMA
REKLAMA

Nie ma wielkiej przesady w stwierdzeniu, że dla dużej części fandomu „Gwiezdnych wojen” Kathleen Kennedy jest od dawna wrogiem numer jeden. Szefowa Lucasfilmu naraziła się części widzów swoimi publicznymi wypowiedziami, ale jej największym grzechem w oczach fanów był zdecydowanie poziom nowej trylogii. Nonsensowna fabuła filmu „Skywalker. Odrodzenie” i ciągłe zmiany reżyserów kolejnych produkcji pokazały jasno, że Kennedy nie panowała wystarczająco sprawnie nad sytuacją. A obecne (mocno nieudolne) próby połączenia całego tego bałaganu w logiczną całość w większości nie przekonują.

Sprzeciw wobec rządów następczyni George'a Lucasa doprowadził część fanów do składania publicznych deklaracji bojkotu. Inni liczyli z kolei na rychły koniec pracy Kathleen Kennedy, z której rzekomo niezadowoleni mieli być szefujący Disneyem Bob Iger i Bob Chapek. Zakulisowe teorie fandomu okazały się mieć jednak bardzo niewiele wspólnego z prawdą (zresztą tak jest prawie zawsze).

REKLAMA

Kathleen Kennedy będzie kierować marką „Star Wars” przez kolejne lata. Oficjalnie potwierdził to prezes wytwórni Disney.

Jak podaje portal Collider, Bob Chapek został zagadnięty o przyszłość Lucasfilmu w trakcie dorocznego spotkania z udziałowcami. Jeden z nich zapytał wprost, czy Disney planuje zwolnienie Kathleen Kennedy i zastąpienie jej kimś z duetu Jon Favreau/Dave Filoni odpowiedzialnego za sukces serialu „The Mandalorian”. Odpowiedź prezesa wytwórni była jasna:

Bardzo cieszyliśmy się z tego, że Lucasfilmem zarządza taki talent jak Kathy Kennedy. Z radością wyczekujemy wielu kolejnych lat z Kathleen za sterami tej organizacji.

REKLAMA

Gdyby podobne słowa padły z ust prezesa któregoś z klubów piłkarskiej Ekstraklasy, to można by je traktować jako swoisty pocałunek śmierci. Nic nie wskazuje jednak na to, żeby Bob Chapek miał w najbliższym czasie zaprzeczyć powyższym słowom. Duża część fandomu „Star Wars” zapewne nie będzie zadowolona z podobnego obrotu spraw. Być może ich gniew uśmierzy jednak zapowiedziana na następne lata fala seriali rozgrywających się w odległej galaktyce. Chodzi m.in. o „The Book of Boba Fett” oraz „Obi-Wan Kenobi” (listę pozostałych produkcji znajdziecie TUTAJ).

Disney na pierwszy ogień pośle nową animację „Star Wars: The Bad Batch”. Premiera na VOD już 4 maja.

Nie przegap nowych tekstów. Obserwuj serwis Rozrywka.Blog w Google News.

Tomasz Gardziński
Redaktor
REKLAMA
REKLAMA