REKLAMA

Po „Luce” masz ochotę na więcej? Oto 5 filmów Pixara, które musisz zobaczyć i 5, które możesz sobie darować

Jeśli podobał wam się film "Luca" od Pixara, to mam dla was kilka naprawdę niezłych animacji od tego studia, bo choć większość ich produkcji warta jest uwagi, to my wybieramy ten najlepsze. Sprawdźcie naszą listę.

pixar najlepsze filmy luca toy story 4
REKLAMA

„Luca”, nowy film Pixara, trafił w poprzednim tygodniu do polskich kin i z miejsca uwiódł widownię. Świetnych produkcji mistrzów pełnometrażowych animacji znajdziemy więcej na VOD, co nie znaczy, że warto włączać filmy Pixara na chybił trafił.

REKLAMA

W ciągu pierwszych trzech dni od kinowej premiery „Lucę” obejrzało niemal 28 tysięcy polskich widzów. Jak donosi Stowarzyszenie Filmowców Polskich był to najlepszy wynik poprzedniego tygodnia zaraz za horrorem „Obecność 3: Na rozkaz diabła”, który jednak miał więcej dni na uzbieranie swojej widowni. Pokazuje to jak wielką popularnością cieszą się wszystkie filmy studia Disney/Pixar i jednoznacznie potwierdza pochlebne recenzje, które „Luca” otrzymał od mediów. W tym również od Michała Jareckiego, który podkreślił w swoim tekście, że „magia Pixara wciąż działa”.

Animatorzy i scenarzyści z amerykańskiej firmy nie są jednak nieomylni. Od 1995 roku Pixar wypuścił do kin 24 filmy i nie wszystkie były równie udane. Nie brak tytułów, które okazywały się przeciętne lub wręcz złe. „Luca” obudzi w wielu młodych widzach chęć na więcej, warto więc zawczasu sprawdzić, które dzieła Pixara były najlepsze, a które najgorsze, i gdzie znajdziemy je na VOD.

Najgorsze filmy Pixara – nie warto tracić czas na te tytuły:

Dobry dinozaur

„Dobry dinozaur” to produkcja powszechnie uznawana za najgorszą w bibliotece Pixara. Jest też pierwszym tytułem od tej firmy, który nie zarobił na siebie w kinach. Skąd aż tak duże i rozliczne problemy? Można wymienić kilka głównych powodów tej klapy. „Dobry dinozaur” inaczej niż większość filmów Pixara powstawał w bólach i przy ciągłych zmianach koncepcji. Takie produkcyjne kłopoty nie zawsze kończą się porażką (najlepszych przykładem jest „Kraina lodu”, która też przechodziła kilka wcieleń), ale tutaj akurat zakończyły się nijaką i nudną historią, a także chyba najbrzydszą animacją w całej długiej historii Pixara.

„Gdzie jest Dory” to film, którego największym grzechem jest przeciętność i kopiowanie wcześniejszych pomysłów. Nie jest to tytuł pod żadnym względem fatalny. Ma względnie ciekawych bohaterów, kilka zabawnych momentów i wygląda też nieźle. Problem w tym, że właściwie trudno odpowiedzieć sensownie na pytanie: „Po co powstał ten film?”. Pomijając motywację finansową, za „Gdzie jest Dory” nic nie stoi. Fabuła to niemal kalka znacznie lepszego „Gdzie jest Nemo”, w dodatku poświęcona bohaterce, o której scenarzyści mieli bardzo niewiele nowego do powiedzenia.

Auta 2

Nawet wśród największych fanów Pixara panuje dosyć powszechne przekonanie, że seria „Auta” powstała tylko dla pieniędzy i nikt nie tęskni za jej powrotem. Bardzo zła renoma tej trylogii to niechlubna zasługa przede wszystkim sequela z 2011 roku, bo pierwsza część „Aut” nie była niczym wybitnym, ale jako typowy wieczorny zapychacz dało się ją oglądać. Niestety, „Auta 2” nie tylko podniosły poziomu, co wręcz zaliczyły olbrzymią wpadkę. To chaotyczny i kompletnie nonsensowny film, który w dodatku może się pochwalić jednymi z najgorszych żartów w dorobku Disney/Pixar.

Merida Waleczna

Pixar nigdy nie był specjalistą od opowiadania o księżniczkach, tego typu historie przypadały przez lata innym animatorom Disneya. W 2012 roku studio postanowiło jednak stworzyć własną reinterpretację klasycznej opowieści o nastoletniej księżniczce. Efekt końcowy był w równym stopniu nijaki, co dziwaczny. „Merida Waleczna” teoretycznie chce być bardziej realistyczna niż filmy Walt Disney Animation Studios, ale jednocześnie opiera się na kompletnie odjechanym pomyśle relacji między córką i jej matką... zamienioną w niedźwiedzia. Nie muszę chyba mówić, że nie wychodzi to zbyt dobrze.

„Naprzód” to jeden z najnowszych filmów Pixara i jednocześnie jeden z najsłabszych. Film Dana Scalona miał potencjał, by w ciekawy sposób odnieść się do tematu tęsknoty za zmarłym członkiem rodziny, ale ubiera ten poważny temat w humorystyczną podróż pełną szalonych przygód. Świat wykreowany w „Naprzód” kryje w sobie spory potencjał, ale całej historii brakuje cierpliwości i realnych emocji. Te pojawiają się zbyt późno, bo dopiero w finałowych kilkunastu minutach.

Disney/Pixar – 5 najlepszych filmów i gdzie je obejrzeć:

Toy Story – Chili, VOD.pl, iTunes, Rakuten TV

Nie byłoby studia Pixar, jakie znamy, gdyby nie „Toy Story”. Nie ma absolutnie żadnego przypadku w tym, że akurat ta produkcja zyskała tak olbrzymią popularność. Nie dość, że to bardzo pomysłowa historia, to jeszcze idealnie przemawiająca do wyobraźni i dzieci, i dorosłych. Bo któż z nas nigdy nie wyobrażał sobie sytuacji, że nasze zabawki, figurki czy maskotki żyją? Z dzisiejszej perspektywy animacja „Toy Story” trochę trąci myszką (słabo wyglądają zwłaszcza ludzkie postaci), ale w ciągu ponad 20 lat od premiery było to trochę nieuniknione. A warto docenić, że wszystkie pozostałe elementy „Toy Story” do dzisiaj bronią się bardzo dobrze.

Coco – HBO GO, Player.pl, VOD.pl, iTunes, Rakuten TV, Canal+ online

„Coco” to bez najmniejszych wątpliwości najlepszy film Pixara wyprodukowany w ostatniej dekadzie. To historia mająca swoje korzenie w meksykańskim folklorze, ale jednocześnie niezwykle uniwersalna i wzruszająca. Wszędzie tam gdzie „Naprzód” ponosi porażkę, „Coco” triumfuję. Najlepsze filmy Pixara zachowują idealną równowagę między rzeczywistymi emocjami i fantastycznym, kolorowym światem. Tutaj udaje się to naprawdę doskonale. Przy tym „Coco” wcale nie jest historią tylko dla młodych widzów. A tego wbrew pozorom nie o wszystkich filmach Disney/Pixar da się to powiedzieć.

Gdzie jest Nemo – Chili, HBO GO, Player.pl, VOD.pl, iTunes, Rakuten TV, Canal+ online

„Toy Story” rozpoczął historię globalnej sławy Pixara, ale to „Gdzie jest Nemo” uczynił z amerykańskiego studia największego giganta branży animacji. Dziś może trudno w to uwierzyć, ale to był film-fenomen. Dzieci z całego świata oszalały na punkcie pomarańczowo-białej rybki i jej historii. Nemo w 2003 był po prostu wszędzie, co dawało nowe znaczenie tytułowi filmu. I co ważne, nie była to niezasłużona sława. „Gdzie jest Nemo” to naprawdę bardzo dobry film przygodowy, który w dodatku kryje w sobie niebanalne głębsze znaczenie.

Odlot – Chili, VOD.pl, iTunes, Rakuten TV

„Odlot” zasłynął przede wszystkim otwierającą sekwencją, która mimo braku dialogów skutecznie opowiedziała historię wielkiej miłości między głównym bohaterem i jego żoną. I choć to ona najmocniej zostaje w pamięci po obejrzeniu filmu z 2009 roku, to cały „Odlot” jest naprawdę fascynującą opowieścią o odkrywaniu radości na stare lata. I znajdowaniu magii w otaczającym nas świecie, z czym nie od dziś produkcje Pixara są bardzo mocno utożsamiane.

Toy Story 4 – Chili, VOD.pl, iTunes, Rakuten TV, Canal+ online

W ciągu kilkudziesięciu lat istnienia Pixara wśród widzów utarło się przekonanie, że Amerykanom najlepiej wychodzą nowe historie, a sequele przeważnie polegają na odcinaniu kuponów. Na szczęście z tego schematu od początku wyrywało się „Toy Story”. Każda z części tej serii ma swoje mocne strony, ale najlepszą z nich jest bezsprzecznie „Toy Story 4”. To wzruszająca historia, która w bardzo udany sposób domyka wątki poświęcone ukochanych przez widzów bohaterów. Takie sequele zdarzają się niezwykle rzadko i warto je doceniać.

REKLAMA

Tekst opublikowano w czerwcu 2021 r.

REKLAMA
Najnowsze
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA