REKLAMA

"Ludzie" widziałem pierwszy polski film o wojnie w Ukrainie. Nie przegapcie go

"Ludzie" wydają się z początku filmem tak ważnym, że zapomina być filmem dobrym. Z czasem wjeżdża jednak na właściwe tory i potrafi przetargać widza emocjonalnie. To gorąca relacja z wydarzeń zza naszej wschodniej granicy.

ludzie polski film wojna w ukrainie
REKLAMA

24 lutego 2022 r. - wszyscy doskonale ten dzień pamiętamy. To wtedy Putin zaatakował Ukrainę, a my, zjednoczeni jak nigdy, rzuciliśmy się do pomocy ofiarom agresji rosyjskiego dyktatora. Kto mógł, ten przyjmował uchodźców pod swój dach, a kto nie mógł tego zrobić, brał udział w licznych zbiórkach charytatywnych. Filmowcy przekazali wtedy sprzęt kolegom po fachu zza wschodniej granicy, aby zarejestrowali, co się wtedy w ich kraju działo. Teraz nadszedł czas na pierwszą pełnometrażową produkcję na ten temat.

Na specjalnym pokazie z okazji drugiej rocznicy ataku Rosji na Ukrainę, współreżyser "Ludzi" Maciej Ślesicki powiedział, że scenariusz powstał z bezsilności. I rzeczywiście, film tonie w poczuciu wszechogarniającej bezsilności. W końcu śledzimy tu losy najbardziej delikatnych ofiar tragicznych wydarzeń. Pozostawione same sobie niewidome dzieci z domu dziecka przemierzają swój kraj, licząc, że nie trafią na wrogie oddziały. Nastoletnia dziewczyna w zakrwawionych spodniach poszukuje swojej niemowlęcej siostry. Matka ruszająca na front w poszukiwaniu syna. Starsza kobieta, która traci męża. I w końcu lekarka stająca przed dylematem moralnym. Ania, Nastya, Lyuba, Maria i Olena - wojna niespodziewanie splata ich losy.

Więcej o wojnie w Ukrainie poczytasz na Spider's Web:

REKLAMA

Ludzie - recenzja pierwszego polskiego filmu o wojnie w Ukrainie

Największym problemem "Ludzi" jest fabularna konstrukcja. Narracja nie dość, że jest mozaikowa, to jeszcze okazuje się achronologiczna. Jasne, wojna to chaos, ale w bałaganie na ekranie trudno się widzowi odnaleźć. Niby oglądamy to, co dobrze znamy z medialnych doniesień - okrucieństwo rosyjskich żołnierzy, kradzieże sprzętów z ukraińskich domów czy nawet obnażanie putinowskiej propagandy. Człowiek gdzieś się w tych kontekstach gubi, zostaje sprowadzony do papierowego archetypu. Za dużo się wokół bohaterów dzieje, abyśmy od początku mogli poczuć z nimi rzeczywistą więź. Nie śpieszcie się jednak z wychodzeniem z kina.

Ludzie - film polski - wojna w Ukrainie

"Ludzie" to film rozegrany na wysokich tonach, który epatuje przemocą i rozsmakowuje się w okrucieństwie. Jest z tego powodu przerysowany i trudny w odbiorze, ale udaje mu się dotknąć uniwersalnych prawd. Potrzebuje jednak czasu, aby to zrobić. Poszczególne wątki co prawda nigdy nie zazębiają się w wystarczający sposób, aby stworzyć spójną narrację, ściskając tym samym widza za gardło. Im lepiej jednak poznajemy bohaterów, tym więcej charakteru nabierają. Ta opowieść to coś więcej niż suma swoich składowych. Ona potrafi uderzyć z wielką mocą, bo narodowa tragedia w końcu zmienia się w szereg osobistych tragedii.

REKLAMA

Stojący za kamerą Ślesicki i Filip Hillesland mieszają ze sobą dwa porządki językowe. Raz zdają się przyjmować postawę reporterów chłodnym okiem dokumentujących konsekwencje wojny, a kiedy indziej niwelują nasz dystans do swojej opowieści. W tym celu potrafią przyjmować perspektywę niemowlęcia uwięzionego w wózku lub każą kamerze podążać za jedną z bohaterek niczym w "Synu Szawła". Podgrzewają w ten sposób atmosferę, coraz bardziej pogrążając się w poczuciu beznadziejności. Nie boją się co przy tym serwować nam chwil rozluźnienia, kiedy uciekają w czarny humor. Co więcej, nigdy nie jest on wymuszony.

"Ludzie" pewnie operują zmiennymi nastrojami. Na pewno nie są jednak filmem rozrywkowym. To produkcja przytłaczająca, powalająca widzów na ziemię, aby ich jeszcze skopać. Przecież Nastyę poznajemy jako zadziorną nastolatkę, aby w interpretacji wspaniałej Marii Shtofy nagle zmieniła się w obraz bólu, a jednocześnie wyraz ukraińskiej siły. Paradoksalnie, pomimo całego jej gniewu, mamy bowiem do czynienia z opowieścią ku pokrzepieniu serc. Wychodzi z tego produkcja tyleż przejmująca co potrzebna.

Premiera filmu "Ludzie": 12 października 2024 r. w kinach.

REKLAMA
Najnowsze
Zobacz komentarze
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA