Clout MMA nie potrzebuje oktagonu, żeby ludzie się pobili. Serio płacicie za to?
CLOUT MMA nie cieszy się aktualnie dobrą sławą. Freak fightowa gala wielokrotnie w ostatnim czasie udowodniła, że nawet umowną granicę przyzwoitości można przekroczyć nie raz, nie dwa, ale tyle razy, ile tylko się chce. Oczywiście wiadomo, że świat influencerskich starć w oktagonie jest kontrowersyjny sam w sobie, inaczej taka koncepcja nigdy nie zyskałaby popularności. Jednak z każdym kolejnym programem można coraz bardziej utwierdzać się w przekonaniu, że CLOUT MMA to już bardziej patogala, niż po prostu uboga w treści merytoryczne rozrywka.
