Horror „Midsommar. W biały dzień” święci triumfy w kinach, a amerykański dystrybutor A24 po raz kolejny pokazuje, że świetnie zna się na marketingu.

„Midsommar. W biały dzień” Ariego Astera pojawił się w polskich i światowych kinach w zeszłym tygodnu. Od tamtej pory zewsząd zbiera pozytywne recenzje. Film opowiada o nietypowej wyprawie grupy przyjaciół na szwedzkie święto przesilenia letniego, które jednak całkowicie wymyka się spod kontroli przybyszów. Film urzeka pięknymi zdjęciami polskiego operatora Pawła Pogorzelskiego oraz nietuzinkowym sposobem prowadzenia opowieści, który podbija mocne strony reżyserii Ariego Astera, doskonale widoczne już w „Dziedzictwo. Hereditary”.
Teraz, na oficjalnym koncie amerykańskiego dystrybutora A24 pojawił się humorystyczny filmik, nawiązujący do jednej z najzabawniejszych scen produkcji.
Chodzi o moment, w którym bohaterowie, przechadzając się po malowniczym miasteczku i nagle mijają niedźwiedzia zamkniętego w klatce. Jeden z nich jest wyraźnie zaaferowany, gdyż w trakcie obchodu okolicy gospodarze nawet słowem nie zająknęli się na temat tego, że właśnie mijają groźne zwierzę zamknięte w małej przestrzeni.
- A więc mamy zignorować fakt, że macie tutaj niedźwiedzia w klatce?
Teraz dystrybutor, firma A24 mówi, że nie należy ignorować zwierzęcia. Ba! Można je nawet kupić w limitowanej edycji kolekcjonerskiej zabawki. Seria jest tak limitowana, że wyprodukowano jedynie 75 sztuk, w cenie 32$. Figurki rozeszły się z oficjalnego sklepu dystrybutora w zaledwie kilka minut.

Pewnie to wielka zasługa chwytliwego dżingla reklamowego, który pojawił się ostatnio w Internecie. Pytaniem pozostaje jedynie, czy „niedźwiedzia w klatce” kupili przedstawiciele rodziny Grahamów, znanych z „Hereditary. Dziedzictwo”. Nie mogę pozbyć się wrażenia, że taka zabawka idealnie wpasowałaby się do pięknego modelu domu, który mogliśmy oglądać w tamtym filmie.