REKLAMA

Steam idzie w muzykę! Poznajcie Steam Music Player

Platforma cyfrowej dystrybucji gier Steam po raz kolejny została wyposażona w nową funkcję. Tym razem jest to odtwarzanie muzyki za pomocą wbudowanego Steam Music Player. Wraz z nadejściem odtwarzacza w ofercie platformy pojawiły się ścieżki dźwiękowe z gier. Na dobry początek za darmo, o ile posiadacie produkcje, z których pochodzą.

Steam idzie w muzykę! Poznajcie Steam Music Player
REKLAMA
REKLAMA

Steam Music Player wyszedł z fazy testów i jest już na stałe wszyty w aplikację.

Odtwarzacz możecie odnaleźć po kliknięciu w zakładkę „View” znajdującą się na górnej belce z przyciskami. Następnie w rozsuwanym menu znajdujemy „music player”. Waszym oczom ukaże się kwadratowy odtwarzacz z wszystkimi podstawowymi możliwościami. Przewijanie utworów, oglądanie okładek, dostęp do biblioteki muzycznej – nic odkrywczego, co nie posiadałyby konkurencyjne aplikacje stworzone do odtwarzania muzyki. Jaki jest więc sens istnienia czegoś takiego jak Steam Music Player?

Najciekawszą cechą odtwarzacza jest możliwość jego przywołania w środku rozgrywki, zastępując dźwięki z gry ulubionymi kawałkami.

Po przywołaniu aplikacji za pomocą wewnętrznej, aktywowanej podczas rozgrywki nakładki Steam możemy ustawić własną listę utworów do przesłuchania w trakcie zabawy. Przydatna opcja zwłaszcza w grach, które znamy już wzdłuż i wszerz i dźwięk jest nam w nich praktycznie niepotrzebny. Diablo, TERA czy inne The Elder Scrolls Online – po pewnym czacie chętniej słuchamy własnoręcznie przygotowanych playlist niż tych samych odgłosów ze świata gry, w czym Steam Music Plyer z chęcią nam pomoże.

Na uwagę zasługuje zwłaszcza przemyślana opcja używania odtwarzacza wraz z mikrofonem podczas rozgrywek online. Kiedy inni towarzysze broni coś do nas mówią, muzyka momentalnie cichnie bądź staje się znacznie mniej głośna, w zależności od naszych preferencji. Cieszy również fakt, że do muzycznej biblioteki Steam możemy dodawać każdy posiadany na dysku utwór, natomiast wyskakujące na ekranie powiadomienia nigdy nie pozwolą nam się pomylić, czy słuchamy muzyki z gry, czy z własnych katalogów.

REKLAMA

Niestety, system stojący za Steam Music Playerem posiada jedną, ogromną wadę.

Jeżeli chcemy posłuchać oryginalnych ścieżek dźwiękowych z produkcji, które już posiadamy (te są wtedy za darmo!), ów gry musimy mieć zainstalowane na dysku. Wszystko przez to, że ścieżki dźwiękowe widnieją w bibliotece jako niesamodzielne DLC, wymagające podstawowej wersji gry do prawidłowego działania. Pobieranie samych plików audio na ten moment niestety nie jest możliwe. Ściąganie 40 gigabajtów z grą, aby posłuchać 500 megabajtów muzyki? To zdaje się największa bolączka Steam Music Player. Mimo tego nowa funkcja w środowisku Steam to bardzo miły dodatek, z którego na pewno skorzysta część z graczy. Jestem zdecydowanie na tak.

REKLAMA
Najnowsze
Zobacz komentarze
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA