Nie wiem, czy czytałem Clarksona, czy smęty rodem z pierwszych stron portali
21 września Stadion Narodowy wypełni ryk 8-cylindrowych silników i zapach oktanów. Legenda Top Gear zawita do Polski po raz pierwszy w wersji Live. Pośród mechanicznych bestii kroczyć będzie Jeremy Clarkson - zrzęda i przeciętny emeryt, młodsza wersja Waltera Matthau. "W czym problem?"

