REKLAMA

Top 5 najlepszych nowych kawałków z serwisów streamingowych, #50: White Lies, Broods i inni

Na razie 2019 r. mocno rozpieszcza nas dobrą nową muzyką z gatunku tych nieco ambitniejszych dźwięków. Luty zaczynamy z przytupem - nowymi albumami White Lies i Metallici. Jest też kilka bardzo ciekawych singli.

Top 5 najlepszych nowych kawałków z serwisów streamingowych, #50: White Lies, Broods i inni
REKLAMA
REKLAMA

White Lies - Fire and Wings

Nowy album White Lies nie jest aż tak dobry jak ostatni „Friends”. Brakuje mu kilku punktów kulminacyjnych, które dynamizowałyby cały album, jednak oczywiście to nie oznacza, że nie ma na nim perełek. Jedną z nich jest kończący „Five” utwór „Fire and Wings”. To najbardziej ambitna kompozycja na krążku - ze zmianami tempa i rytmu, z brakiem wyraźnego podziału na zwrotki i refren, z ciekawymi partiami mocniejszej gitary. „Five” jest dość krótkim albumem jak na White Lies (42 min.). Kto wie, może wzorem poprzedniego wydawnictwa, za kilka miesięcy ukaże się wersja delux nowego albumu, która przyniesie kilka nowych piosenek. Dobrze by to zrobiło konceptowi „Five”.

Broods - Falling Apart

Broods coraz bardziej oddalają się od estetyki, w której poruszali się na pierwszych albumach - tj. ambitnego alter-popu. Dziś australijskie rodzeństwo, które ostatnio przeniosło się do Stanów Zjednoczonych, by tam kontynuować swoją karierę, stawia mocno na muzykę taneczną. To nie do końca mi odpowiada. Najnowszego albumu „Don’t Feed the Monster” już nie słucham z taką atencja, jak poprzednich wydawnictw. To jednak nie oznacza, że nie ma na nim kilku ambitniejszych numerów. Jednym z nich jest „Falling Apart” - nieźle rozpisana ballada prowadzona przez gitarę, mocno oszczędna aranżacyjnie.

Archive, Band of Skulls - Remains of Nothing

Niesamowite, że Archive świętuje już 25-lecie swojej działalności. Kto by pomyślał, że słynny debiut „Londinium” miał miejsce w 1996 r. Na 2019 r. zapowiedziano album składankowy, na którym mają się też pojawić nowe utwory (aż 8!). Jednym z nich jest singiel, który Archive nagrali z Band of Skulls pt. „Remains of Nothing”. To kawał dobrego, eterycznego numeru, który rozwija się z minuty na minutę aż do 7 i pół minuty.

Leif Erikson - 21 Grams

Leif Erikson to jedna z tych młodych ambitnych brytyjskich kapel, która czeka na globalny sukces (podobnie jak wzmiankowany przeze mnie ostatnio ISLANDS). W 2017 r. ukazał się ich debiutancki album, który zwrócił uwagę muzycznego rynku (i moją też). Teraz wracają z nowym singlem „21 Grams” (już drugim po „Matter”), który zapowiada drugi album. W Leif Erikson podoba mi się przede wszystkim nietuzinkowy głos wokalisty Sama Johnstona, który przy okazji bardzo przyjemnie, bo melodycznie, gra na gitarze. Fajne granie.

Metallica - Enter Sandman (Live & Acoustic At the Masonic, San Francisco, CA - November 3rd, 2018)

REKLAMA

Bogowie metalu (no dobra, takiego trochę zniewieściałego metalu…) wydali właśnie akustyczny album koncertowy, z którego całkowity przychód ze sprzedaży ma zasilić fundację pomagającą ofiarom ostatnich wielkich pożarów w Kalifornii. To bardzo ciekawe wydawnictwo z uproszczonymi wersjami wielu potężnych hitów w dorobku Metalliki. Wiele utworów ma zupełnie inne aranżacje, niż te, które znamy z płyt studyjnych. Posłuchajcie chociażby „Enter Sandman”. Nawet gitary prowadzące, te słynne z intra do tego wiekopomnego utworu, są tu zupełnie inne. Dobrze się tego słucha. Szczególnie po wielu latach od oryginału.

PS. Poprzednie teksty z cyklu Top 5 tutaj. Warto też zerknąć na playlistę Spider’s Web Music (tworzoną przez Czytelnika Spider’s Web), która uzupełniana jest o utwory z kolejnych przeglądów.

REKLAMA
Najnowsze
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA