Apokalipsa zombie wreszcie dosięgnęła Polskę. "Szczury Wrocławia. Chaos", Robert J. Szmidt - recenzja sPlay
Po cieszące się na Zachodzie zombie rodzimi autorzy sięgają nieczęsto. Pełnokrwistej apokalipsy z udziałem żywych trupów, rozgrywającej się na ulicach polskich miast, chyba jeszcze u nas nie było, stąd "Szczury Wrocławia" jawią się jako dzieło interesujące. Tym bardziej, że reklamowane są jako "literacki eksperyment", w którym autor "uśmierca" swoich czytelników. Niestety Robert Szmidt nadto skupił się na tym właśnie elemencie, zdecydowanie mniej uwagi przykładając do konstrukcji atrakcyjnej fabuły.

REKLAMA
