REKLAMA

Atlas chmur – niepowtarzalne kino od autora Pachnidła i Wachowskich

Najnowszy film Toma Tykwera („Pachnidło”) i Wachowskich to zaskakujące rozmachem i pomysłem kino. Pomimo tego spora część krytyki filmowej zarzuciła mu przerost formy nad treścią i wszechobecny banał. Nic bardziej mylnego.

Atlas chmur – niepowtarzalne kino od autora Pachnidła i Wachowskich
REKLAMA

Filmowi zarzuca się przede wszystkim, że jest pustą wydmuszką. Takie opinie mają sens w odniesieniu do wychwalanego „Avatara”, ale na pewno nie w przypadku „Atlasu chmur”. Adaptacja książki Davida Mitchella, pozycji wyłamującej się literackim schematom i bogatej fabularnie, stawia ogromny nacisk na stronę wizualną i rozmach. Oba elementy są jednak uzupełnieniem ciekawej i niosącej przesłanie fabuły.

REKLAMA

„Atlas chmur”, podobnie jak trylogia „Matrix”, nawiązuje do religii i filozofii. Poznajemy, przeskakując z jednej epoki do drugiej, kolejne postacie z ich następnymi wcieleniami. Postępowanie w jednym wcieleniu wpływa tutaj na pozostałe. Brzmi banalnie, aczkolwiek z ogromnym rozmachem fabularnym pokazano aspekt karmy. Z drugiej jednak strony dano do zrozumienia, że ludzie, niezależnie od miejsca i czasu, zawsze czynią tak samo – altruistyczny postawy są rzadkie, a zwykle liczy się tylko nasze własne dobro, co w szerszej perspektywie jest destruktywne dla nas i innych. Wszystko to przekazują przejmujące i niejednokrotnie widowiskowe historie kilkorga postaci. Przewijają się w nich, ze względu na wspomnianą reinkarnacje, ci sami aktorzy. Mimo to, dzięki niebywałej pracy ludzi odpowiedzialnych za charakteryzację, są oni często nie do rozpoznania.

Atlas chmur

Mamy do czynienia z wielką gatunkową mieszanką: w produkcji łączą się kino akcji, science fiction, komediowe czy nawet przygodowe. Zlepienie tego wszystkiego w jedną spójną całość to nie lada wyzwanie, lecz autorzy „Atlasu chmur” sobie z nim poradzili. W filmie zabrakło jednak miejsca na drastyczną łopatologię charakterystyczną dla kina Hollywoodzkiego. Przesłanie wydaje się jasne, ale warto uważnie śledzić akcję, aby zobaczyć wszelkie, nawet najdrobniejsze, zależności między postaciami. A zagrali tu na przykład Tom Hanks (dał radę), z wiekiem coraz seksowniejsza Halle Berry i zyskujący popularność Jim Sturgess.

REKLAMA

Tak jak lektura Mitchella, filmowy „Atlas chmur” jest niepowtarzalny. Pozornie pełen chaosu, a w praktyce stanowiący zgrabne połączenie odmiennych historii i różnych gatunków filmowych. Zarazem jest to kino efektowne pod względem wizualnym, a zwłaszcza w wypadku charakteryzacji. Wbrew wielu opiniom produkcja pozostaje daleka od pustej wydmuszki. Nie opowiada tylko o reinkarnacji, ale – co ważniejsze – pokazuje też, jak traktować drugiego człowieka. Czasami wystarczy jedynie go zauważyć.

DO OBEJRZENIA W VOD+

REKLAMA
Najnowsze
Aktualizacja: 2026-01-12T15:39:00+01:00
Aktualizacja: 2026-01-12T14:53:06+01:00
Aktualizacja: 2026-01-12T12:56:43+01:00
Aktualizacja: 2026-01-12T11:47:50+01:00
Aktualizacja: 2026-01-12T09:45:36+01:00
Aktualizacja: 2026-01-11T14:10:00+01:00
Aktualizacja: 2026-01-11T11:29:00+01:00
Aktualizacja: 2026-01-10T11:39:00+01:00
Aktualizacja: 2026-01-10T07:15:00+01:00
Aktualizacja: 2026-01-09T20:32:00+01:00
Aktualizacja: 2026-01-09T18:04:27+01:00
Aktualizacja: 2026-01-09T16:13:00+01:00
Aktualizacja: 2026-01-09T14:41:07+01:00
Aktualizacja: 2026-01-09T14:13:00+01:00
Aktualizacja: 2026-01-09T13:54:46+01:00
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA