Doctor Strange coraz bliżej, Ant-Man coraz dalej
Ostatnie dni dla fanów Marvela, to ostra jazda bez trzymanki. Najpierw pojawiają się złe wiadomości, potem dobre i tak na przemian. Do tej pory byłem pewien, że musi być ok, że Kevin Feige i reszta załogi z Marvel Studios mają głowy na karku, a w nich hektolitry oleju - sprawy jednak zaczynają przybierać nieprzyjemny obrót. A wiadomość o zatrudnieniu Scotta Derricksona do wyreżyserowania "Doctor Strange", jest jedynym promykiem nadziei.

