"Drive" dostanie nowy soundtrack, z Chvrches, SBRKT i Foals. Tylko... po co?
Kto oglądał "Drive" (2011) z Ryanem Goslingiem ten wie, że soundtrack był w 50% powodem sukcesu filmu. Świetne kawałki od Kavinsky'ego, Cliffa Martineza, Chromatics i College and Electric Youth (którzy ostatnio wydali longplaya) powodowały ciarki na skórze, zdecydowanie większe niż gra aktorska Goslinga. Ktoś jednak postanowił, że oryginalny synthpopowy klimat może być jeszcze lepszy(?).

REKLAMA