Niby mało przepisów na drób, ale wszędzie widzę piersi
Dla jednych fajny MILF*) i polska Nigella Lawson, dla drugich "królowa pasztetów" do sześcianu. O ile PiKej generuje hejt intensywny jak strumień z sikawki na festynie OSP, tak Marta Grycan zasiliła milionem strumyków spore jezioro. Dajmy na to: jezioro Wiktorii. Nie Wiktorii Grycan - po prostu Wiktorii. A mnie najbardziej ujmuje to, że pomimo szlamu dookoła nadal siedzi na głazie niczym rusałka i robi swoje.

REKLAMA

