REKLAMA

Znakomite horrory wciąż są niedoceniane. Widzowie mają dość

Horrory wciąż są traktowane po macoszemu. Dobitnie pokazało to zgłoszenie "Obsesji" do Złotych Globów w kategorii najlepsza komedia lub musical. Obecny rok pokazał jednak, że filmy grozy mają znaczenie i zasługują na osobną kategorię. Czy w tej kwestii w końcu coś się zmieni?

zlote globy obsesja zgloszenie kategoria komedia musical
REKLAMA

Miłośnicy horrorów nie mogą w tym roku narzekać. Dostali w tym roku aż dwie znakomite produkcje - "Obsesję" i "Backrooms. Bez wyjścia". Obie niskobudżetowe, obie spod ręki youtuberów, a na dodatek obie z gigantycznym sukcesem na koncie. Fala zachwytów widzów i krytyków zwiastowała, że o tych filmach jeszcze usłyszymy nie raz, szczególnie w okresie przyznawania prestiżowych nagród. Pierwsze wieści w związku z "Obsesją" już nadeszły.

Produkcja w reżyserii Curry'ego Barkera została zgłoszona do Złotych Globów w kategorii najlepsza komedia lub musical - podaje The Hollywood Reporter. Tym samym wątpliwości widzów, którzy zastanawiali się, jak amerykański dystrybutor filmu będzie promował go w kontekście Złotych Globów, zostały rozwiane. Nie było to pewne, ponieważ "Obsesja" posiada zarówno cechy dramatu, jak i czarnej komedii. Trudno było jednak konkretnie ją skategoryzować jako dramat, musical czy komedia. A skoro jest to jedna z ważniejszych produkcji tego roku, to być może za jej sprawą w końcu coś się w tej kwestii zmieni.

REKLAMA

Horrory zasługują na osobną kategorię w Złotych Globach. Obsesja może być początkiem zmian

Kiedy widzowie dowiedzieli się, że "Obsesja" w ramach Złotych Globów będzie promowana jako musical lub komedia, zareagowali złością. Oczywiście nie dlatego, że znalazłaby się ona w gronie nominowanych, lecz z powodu nieodpowiedniej kategorii. Porównywali ten przypadek do Grammy, kiedy organizatorzy wrzucają muzykę inną niż pop do jednego worka, podkreślając, że nadszedł czas, aby horrory doczekały się własnej kategorii. Być może za sprawą "Obsesji" w końcu się doczekają.

Inde Navarrette w roli Nikki. Kadr z filmu "Obsesja"

Film grozy Barkera nie jest jedyną produkcją, która wymyka się sztywnym ramom gatunkowym. Na przestrzeni zgłoszeń do Złotych Globów pojawiło się wiele trudnych do skategoryzowania produkcji. W minionych latach jako musical lub komedia zostały zgłoszone takie tytuły jak "Uciekaj!", "Substancja", "Bugonia" czy "Biedne istoty". Ci, którzy mieli okazję zobaczyć te filmy, zdają sobie sprawę, że ktoś musiał się mocno napocić, żeby zauważyć w nich elementy musicalu lub komedii.

Mimo że "Obsesja" jest pełnoprawnym horrorem, to faktycznie można dopatrzeć się w niej elementów komediowych. Dotyczą one szczególnie scen z Inde Navarrette, która wciela się szaloną Nikki. W takich momentach ja również parskałam śmiechem wraz z innymi widzami na sali kinowej, jednak nigdy bym nie pomyślała, by polecić komuś ten film jako najlepszą komedię, jaką widziałam w tym roku. Odnoszę wrażenie, że osoby głosujące w plebiscycie Złotych Globów szukają argumentów, by na siłę zaliczyć "Obsesję" do którejś z kategorii. Produkcja zasługuje bowiem na to, by walczyć o nagrodę, ale czy nie prościej byłoby po prostu umieścić ją w takiej kategorii, jaką reprezentuje?

REKLAMA

Dyskusja o filmie grozy Barkera może być początkiem wielkich zmian dla gatunku horroru, który od kilkunastu lat zaczyna mieć coraz większe znaczenie. Najpewniej nie wydarzy się to w tym roku, ale wiele wskazuje na to, że "Obsesja" wytyczy ścieżkę innym horrorom, które być może w końcu zostaną docenione przez Złote Globy i dostaną swoją osobną kategorię.

Obserwuj nas w Google Discover
REKLAMA
Anna Bortniak
Redaktor

Absolwentka studiów dziennikarskich. Robi to, co lubi, czyli pisze – o serialach i filmach. Miłośniczka kryminałów tych na ekranie i na papierze. W słuchawkach raczej rap, ale często też metal. Na co dzień poukładana, chociaż często zdarza jej się nabałaganić w słowach. Zakochana w Norwegii, dobrej, czarnej kawie i świeczkach z Pepco. Uwielbia rozmawiać i słuchać ludzi, dlatego marzy jej się napisanie reportażu, tylko jeszcze nie wie, o czym.

REKLAMA
REKLAMA