Początek 7 sezonu True Blood bez fajerwerków
Siódmy i ostatni (dzięki bogu) sezon True Blood jest przepięknym dowodem na to, że niektóre seriale powinny się kończyć wcześniej, zanim twórcy je zarżną. Pierwsze dwa odcinki, to desperacka próba przyciągnięcia uwagi widza na siłę, nie za pomocą wciągającej akcji, a klisz i utartych rozwiązań, które widzieliśmy już wcześniej. Najgorsze jest jednak to, że ten żenujący pokaz braku pomysłu jak skończyć serię, będzie najpewniej trwać jeszcze przez cztery odcinki.

