REKLAMA

Nowa postać w Przylądku strachu zaskakuje wszystkich. Apple TV robi to dobrze

Ależ niespodziankę przygotowali dla widzów twórcy "Przylądka strachu". W trzecim odcinku nowego thrillera od Apple TV pojawia się dobrze znana nam twarz. W kogo tym razem wciela się słynna aktorka?

przylądek strachu apple tv thriller juliette lewis co obejrzeć
REKLAMA

"Przylądek strachu" 5 maja zadebiutował na Apple TV. Użytkownicy platformy z miejsca oszaleli na punkcie nowego thrillera. Nic dziwnego. W końcu zaangażowali się w niego Steven Spielberg i Martin Scorsese. Szczególnie ważne wydaje się w tym kontekście to drugie nazwisko. W latach 90. twórca "Taksówkarza" też przecież zrobił swoją adaptację książki "The Executioners" Johna D. MacDonalda.

Serial Apple TV to już trzecia adaptacja wspomnianej powieści. Twórcy nowego "Przylądka strachu" - podobnie jak ich poprzednicy - opowiadają jednak znaną nam historię po swojemu. Aczkolwiek robią to z poszanowaniem poprzednich wersji. Szczególnie tej z 1991 roku, za którą odpowiadał Martin Scorsese. Produkcja ciągle się do niej odnosi - przetwarza znane sceny i stosuje te same zabiegi formalne. A teraz jeszcze wprowadza znaną z niej aktorkę.

"PRZYLĄDEK STRACHU" OBEJRZYSZ NA:
REKLAMA

Przylądek strachu - kim jest nowa bohaterka thrillera Apple TV?

W trzecim odcinku, który właśnie dzisiaj, 12 czerwca, zadebiutował na Apple TV, twórcy "Przylądka strachu" przygotowali dla widzów nie lada gratkę. Jeszcze dalej poszli bowiem ścieżką wytyczoną przez Martina Scorsesego. Wszystko przez to, że na koniec trzeciego epizodu możemy zobaczyć Juliette Lewis. W wersji z 1991 roku słynna aktorka wcielała się w córkę terroryzowanych przez Maksa Cady'ego bohaterów. A kogo gra teraz?

Jak się okazuje, Juliette Lewis gra zakapturzoną i zamaskowaną kobietę, która pojawia się gdzieś w środku trzeciego odcinka. Wtedy jeszcze nie wiemy, że wciela się w nią słynna aktorka. Dopiero na nagraniu wysłanym Maksowi Cady'emu pokazuje ona maseczkę. Wita się i śpiewa piosenkę. Świeżo zwolniony z więzienia bohater nie jest zadowolony z takiego obrotu spraw. Krzyczy i wariuje. Ale dlaczego, na razie nie wiadomo.

REKLAMA

Prawdziwa tożsamość granej przez Juliette Lewis bohaterki zostanie zapewne ujawniona w nadchodzących odcinkach. Z oficjalnej informacji nadesłanej przez Apple TV dowiadujemy się, że wciela się ona w nową postać.

Z podobnego zabiegu korzystał w swojej wersji "Przylądka strachu" Martin Scorsese. Tam mogliśmy zobaczyć Gregory'ego Pecka i Roberta Mitchuma znanych z pierwszej adaptacji "The Executioners". Nie grali już tych samych bohaterów, tylko zupełnie inne postacie. Po co? Sprawa jest prosta.

We wszelkiego rodzaju remake'ach czy rebootach twórcy lubili angażować znanych z poprzednich wersji danych historii aktorów w innych, pomniejszych rolach. Ich zadanie zawsze w takim wypadku polega na legitymizowaniu nowych opowieści. Swoją obecnością mówią fanom: "ok, grałem/grałam w oryginale i akceptuję nową wersję".

REKLAMA

Pojawienie się Juliette Lewis w trzecim odcinku "Przylądka strachu" działa na tych samych zasadach. Tym samym swoją pieczątkę nowej wersji już przybiła. Teraz otwartym pozostaje tylko, czy twórcy dobrze wykorzystają jej postać. O tym przekonamy się w nadchodzących odcinkach thrillera Apple TV.

REKLAMA
Rafał Christ
Redaktor

W serwisie Rozrywka.Blog zajmuje się przede wszystkim filmem. Jest miłośnikiem kina gatunkowego. Kiedy nie ogląda naparzających się superbohaterów Marvela, to prawdopodobnie rozpływa się nad eksploatacyjną obskurą. Poza tym jego teksty można znaleźć m.in. w „Kinie”, „Netfilmie” czy „Magazynie filmowym”. Jest współautorem monografii „Europejskie kino gatunków 2” i leksykonu „1000 filmów, które tworzą historię kina”. Zdarzyło mu się też publikować opowiadania. Znajdziecie je m.in. w antologiach „Mapa Cieni” i „Sny umarłych. Polski rocznik weird fiction 2020. Tom 2”.

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA