Filmy studia Ghibli, „Skazani na Shawshank” i inne – na Netfliksie pojawiło się 20 nowych produkcji
Netflix z przytupem rozpoczyna nowy miesiąc. Na platformie pojawiło się dziś mnóstwo godnych uwagi filmów. Od anime przez dziennikarski dramat Stevena Spielberga, po kultowe klasyki. Słowem: każdy znajdzie coś dla siebie.
Pogoda nie wszystkich rozpieszcza. To dobra wymówka do tego, by coś obejrzeć
Znowu jakoś udało się dociągnąć do weekendu. Pogoda jak zwykle nie wszystkich rozpieszcza, a to znakomita wymówka do tego, by coś obejrzeć. Tym razem mamy małą przewagę filmów.
Ludzie się starzeją dopiero wtedy, gdy przestają się bawić. Berek - recenzja
Oparta na faktach historia o dorosłych ludziach, którzy nie wyrośli z dziecięcej zabawy, nie brzmi jak materiał na dobry film. Na szczęście Berek okazał się dużo lepszą komedią, niż mogłem się spodziewać.
W tytule stoi (Ups! Łapiecie? „Stoi”, hihi!): „berek”. Pewnie i ty, Czytelniku, przynajmniej raz w życiu brałeś udział w tej grze. W powieści Szczygielskiego w berka bawią się Paweł i Anna – sąsiedzi zza ściany. On – dalajlama lansu, wielbiciel jędrnych dupeczek i nieporadny życiowo jak pszczółek Gucio w ogrodzie botanicznym. Ona – typowy moher, obyczajowy talib, od którego wszyscy się odwrócili. Oboje tkwią w samotności zżerani od środka przez tę samą zarazę, ale swoją niedolę zagłuszają nieustającymi kłótniami, podczas których „kurwy” i „faki” latają jak skowronki. Nie chciałbym mieszkać na przeciwko ich drzwi. Zbiegiem kilku okoliczności – jak nakazuje konwencja: niezbyt przyjemnych – wielkomiejski gej i niewykształcona konserwatystka zbliżają się do siebie.