Debiutancki longplay Karen O zanudzi was na śmierć. "Crush Songs", recenzja sPlay
Nie byłem na to przygotowany… Karen O była o mały włos od zabicia mnie. Po doświadczeniach z The Moon Song, If You’re Gonna Be Dumb, You Gotta Be Tough (cover Rogera Alana Wade’a), Strange Love oraz All Is Love nie byłem po prostu gotów na taki szok muzyczny. Karen O wydała okropnie nudną płytę, będącą przykładem przerostu formy nad treścią. Przykro mi, bo „Crush Songs” to pierwszy longplay tej artystki. Czekałem na wielkie bum, petardę, a dostałem tylko zimne ognie.
Wokalistka Yeah Yeah Yeahs opublikowała teledysk do singla Rapt na swoją pierwszą solową płytę. Chociaż wydaje się to dziwne – w końcu Karen O poza Yeah Yeah Yeahs brała udział w kilku projektach i wydała sporo własnej muzyki – dopiero teraz amerykańska artystka (z polsko-koreańskimi korzeniami) wzięła się za produkcję własnego longplaya. Na płytę „Crush Songs” jeszcze trochę poczekamy, a póki co mamy okazję posłuchać i obejrzeć Rapt.
Yeah Yeah Yeahs - czy zachwycą nową płytą tak jak poprzednimi?
Yeah Yeah Yeahs swego czasu byli prawdziwą rewelacją indierockowej sceny muzycznej. W zalewie identycznych zespołów grających podobną, grzeczną gitarową muzykę, jedynie pozujących na skore do autodestrukcji gwiazdy rocka, trio z Nowego Jorku potrafiło punkową energię i szaleństwo zamknąć w swojej muzyce, a nie materiałach prasowych.