Gdy do fantastyki wkracza polityka, wiedz, że coś się dzieje. Nadchodzi Demokrator
„Demokrator” jest książką zachwalaną m.in. przez Rafała Ziemkiewicza i Pawła Kukiza. Jak przeciętny widz „Wiadomości” wie, obaj panowie dawno zostawili za sobą to, w czym byli najlepsi (kolejno: fantastykę i muzykę) i zabrali się za politykowanie. Abstrahując od partyjnych przepychanek, muszę nadmienić, że taki symptom jest niepokojący. Czy „Demokrator” wpadł we wnyki polityki, czy jest po prostu powieścią s-f?