REKLAMA

Kevin Costner miał uciec z Yellowstone znacznie wcześniej. Dlaczego?

"Yellowstone" skończyło się w grudniu 2024 roku już bez jego największej gwiazdy. Kevin Costner nie pojawił się w ostatnich odcinkach. Twórca popularnego serialu wreszcie wprost mówi dlaczego i zdradza, jak zmieniły się plany dotyczące rozwoju fabuły.

kevin costner yellowstone zakończenie taylor sheridan co obejrzeć skyshowtime
REKLAMA

Nie jest tajemnicą, że fabuła "Yellowstone" miała potoczyć się zupełnie inaczej. Ale też nie tak, jak wyobrażali sobie fani, którzy byli zdruzgotani odejściem Kevina Costnera. Wcielający się w Johna Duttona aktor był przecież twarzą serialu. Grał uwielbianego głównego bohatera, więc rzeczywiście trudno było pogodzić się z faktem, że w ostatnich odcinkach 5. sezonu już nie występuje.

Jak wiadomo, Kevin Costner zdecydował się odejść z "Yellowstone", bo praca nad serialem kolidowała z innymi projektami. A on przecież zajmował się już wymarzonym "Horyzontem". Postanowił więc zrezygnować z roli w produkcji sygnowanej nazwiskiem Taylora Sheridana. Zresztą, podobno za kulisami i tak wdał się z twórcą w spór, który dotyczył kreatywnej kontroli.

"YELLOWSTONE" OBEJRZYSZ NA:
REKLAMA

Yellowstone - jak miał się skończyć serial Taylora Sheridana?

Minionej niedzieli Taylor Sheridan pojawił się w podcaście "The Bill Simmons Podcast", w którym potwierdził, że Kevin Costner odszedł z "Yellowstone", żeby robić swoje. Zdradził jednak też, że w oryginalnym planie aktor miał wcielać się w Johna Duttona tylko przez pierwsze trzy sezony. Już po nich miał zniknąć z obrazka, przekazując pałeczkę najmłodszemu synowi, któremu udaje się uratować ranczo lub je stracić.

Czemu więc Kevin Costner został w serialu dłużej? Według Taylora Sheridana Paramount bał się po prostu, co będzie z "Yellowstone", jeśli wymaże się z niego Johna Duttona. Dlatego główny bohater pojawiał się jeszcze przez 1,5 sezonu. Oznacza to, że od zawsze miał on zginąć, tylko stało się to znacznie później niż planowano.

Pomysł, żeby zakończyć hitowy serial, zanim całkowicie wyciśnie się z niego potencjał, jest dla stacji telewizyjnej czymś bardzo obcym. W końcu jednak Kevin dotarł do momentu, w którym powiedział: "Muszą robić swoje". Ale od samego początku zakładaliśmy, że będzie to historia na trzy sezony, a potem pałeczka zostanie przekazana dalej. Zamiast tego musieliśmy przez jakiś czas lać wodę, co było dość ewidentne

- twierdzi Taylor Sheridan we wspomnianym podcaście.

REKLAMA

Choć "Yellowstone" już się skończyło, jego uniwersum ciągle się rozwija. Co chwilę dostajemy kolejne spin-offy. Najnowszy z nich zatytułowany "Ranczo Duttonów" pewnym krokiem właśnie zmierza do swojego finału, a kolejne są już w drodze.

REKLAMA
Rafał Christ
Redaktor

W serwisie Rozrywka.Blog zajmuje się przede wszystkim filmem. Jest miłośnikiem kina gatunkowego. Kiedy nie ogląda naparzających się superbohaterów Marvela, to prawdopodobnie rozpływa się nad eksploatacyjną obskurą. Poza tym jego teksty można znaleźć m.in. w „Kinie”, „Netfilmie” czy „Magazynie filmowym”. Jest współautorem monografii „Europejskie kino gatunków 2” i leksykonu „1000 filmów, które tworzą historię kina”. Zdarzyło mu się też publikować opowiadania. Znajdziecie je m.in. w antologiach „Mapa Cieni” i „Sny umarłych. Polski rocznik weird fiction 2020. Tom 2”.

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA