Chcieliście kolejnego odcinka "Watahy"? No to dostaliście i to z nawiązką
Internet podzielił się na na dwa obozy. Jedni "Watahę" chwalą i się nią zachwycają, drudzy krytykują, mówią, że nudna i nieciekawa. Po ostatnim, trzecim odcinku natknęłam się na niejeden komentarz w Internecie, że widzowie czekają na czwarty epizod i to on będzie kluczowy w sprawie decyzji, czy dalej śledzić przygody pracowników Straży Granicznej w Bieszczadach. Choć mnie już na początku zdecydowanie bliżej było do pierwszej grupy i rzeczywiście "Wataha" bardzo mi się podobała, teraz wiem jedno - czwarty odcinek jest jak dotąd najlepszym. I jeśli miał być sprawdzianem, to "Wataha" zdała go na piątkę z plusem.


