REKLAMA

Sierotki po „Trzynastu powodach” i „Riverdale”, znalazłam dla was nowy serial. Zobaczcie thriller „Cruel Summer”

Letnie romanse, tajemnicza zagadka, lata 90. i dreszczyk emocji, znany z dobrych thrillerów – „Cruel Summer” to idealny serial dla wszystkich, którzy tęsknią za nastoletnimi i wciągającymi historiami.

Cruel Summer recenzja czy warto
REKLAMA

Im jestem starsza, tym bardziej doceniam dobre seriale młodzieżowe. Albo przynajmniej takie, które można oglądać bez zażenowania i dać się wciągnąć w kolejne twisty nastawione na szokowanie i utrzymanie widza przy ekranie. W końcu czasem każdy potrzebuje po prostu dobrej rozrywki. Jeśli brakuje wam trzymających w napięciu seriali dla nastolatków, nie możecie przegapić „Cruel Summer”.

„Cruel Summer”, nowość Amazon Prime Video (serial w USA miał premierę w kwietniu na Freeform), przeszedł prawdopodobnie każdy test na potencjalny „serialowy hit”. Modne znów lata 90.? Są! Zaginięcie nastolatki? Jest! Mroczne tajemnice małej społeczności? Oczywiście! Nastoletnia rywalizacja? Tak! Romanse i zdrady? Na pokładzie! Ciągłe zaskakiwanie widza, twisty i suspensy? Jasna sprawa!

To podporządkowanie potrzebom rynku, z którego trochę się śmieję, bo w „Cruel Summer” znajdziemy wszystkie tropy znane ze współczesnych seriali dla nastolatków, takich jak choćby „Trzynaście powodów” czy „Riverdale” (zwłaszcza 1. sezon), wyszło produkcji na dobre. Serial Berta V. Royala chwyta za gardło już od 1. odcinka i właściwie nie puszcza aż do finału, który wywraca wszystko do góry nogami. „Bierzcie moje pieniądze i dawajcie 2. sezon!” – chciałoby się krzyknąć po zobaczeniu ostatniej sceny. Na kontynuację będziemy jednak musieli zaczekać – już zamówiony 2. sezon serialu pojawi się dopiero w 2022 roku.

REKLAMA

Cruel Summer – nowy serial dla nastolatków od Amazona

Cruel Summer opinia o serialu – obejrzysz go na Amazon Prime Video

Wszystko zaczyna się niewinnie. Jest lato roku 1993. 15-letnia wówczas Jeanette Turner obchodzi urodziny. Tradycyjnie budzą ją rodzice i brat, a na śniadanie dostaje tort z pankejków ze świeczką. W planach są już rodzinny obiad i spotkanie z przyjaciółmi. Zwykła, szczęśliwa rodzina, jakich wiele. Ale to tylko pozory. Już w kolejnych latach, bo wydarzenia, których będziemy świadkami, rozgrywają się również w 1994 i 1995 roku, nie będzie tak różowo. Rok później Jeanette jest już kimś innym – ściągnęła „klamry” z zębów, wyprostowała włosy i ma popularnego chłopaka, Jamiego Hensona. Ale to wtedy rozpocznie się też jej największy koszmar, który żniwo zgarnie w kolejnym roku – 1995. Wtedy 17-letnia bohaterka nie będzie już przypominać dawnej siebie – pełna agresji, z krótkimi włosami, bez przyjaciół i wspierającej rodziny, stanie się najbardziej znienawidzoną dziewczyną w kraju, a może i na świecie.

Jeanette, mimo że jej życie jest całkiem w porządku, nie czuje się najlepiej we własnym ciele. Jest nerdką, która – jak zwykła mówić jej matka – dopiero rozkwitnie. Dziewczyna, choć pełna ciepła, zabawna i oddana rodzinie i paczce znajomych – Mallory i Vince'owi, chciałaby od życia czegoś więcej. Marzy o popularności, przystojnym chłopaku i o tym, żeby podobać się innym. Z zazdrością i fascynacją obserwuje szkolną gwiazdę, śliczną blondynkę – Kate Wallis. Kate ma wszystko to, czego zdaje się Jeanette brakować – jest sławna wśród rówieśników, ma chłopaka, fajnie się ubiera i budzi zachwyt.

Od samego początku będziemy obserwować trzy linie czasowe i trzy etapy z życia obu dziewcząt i ich rodzin. Kate pewnego dnia zniknie bez śladu, a Jeanette, cóż, „przejmie” jej życie, pozycję, paczkę znajomych i... chłopaka.

 class="wp-image-1769677"
Cruel Summer recenzja serialu dla młodzieży, który obejrzysz na Amazon Prime Video

Już w pierwszych chwilach seansu, kiedy próbujemy odnaleźć się w tej sytuacji i zrozumieć, co się stało, zadajemy sobie mnóstwo pytań. Czy to Jeanette odpowiada za zniknięcie Kate? Czy Kate żyje? Co się tak naprawdę wydarzyło? Czy Jeanette to wszystko zaplanowała? Kiedy kolejne pytania pojawiają się u nas w głowie, tworzymy sobie pewien scenariusz. I kiedy już jesteśmy pewni tego, co się stało, bo przecież wszystkie elementy układanki zdają się do siebie pasować, „Cruel Summer” wchodzi cały na biało i... bach! Nasze teorie upadają, bo serial nas wykiwał. Było tyle niedomówień, że prawda, która wyszła na jaw, rodzi kolejne wątpliwości.

„Cruel Summer” bawi się z widzami w kotka i myszkę i wychodzi mu to świetnie.

Pierwsze trzy odcinki to istna petarda, potem, w środku na 2-3 epizody tempo trochę siada, ale dalej, im bliżej finału 1. sezonu, „Cruel Summer” znowu się rozkręca. Ostatni odcinek szokuje i pozostawia niedosyt – suspens, który serwuje nam twórca, jest tak „bezczelny”, że nie wiem, jak wytrzymam do premiery 2. serii. Nakręciłam się na ten serial, bo już dawno nie wciągnął mnie tak żaden pogmatwany tytuł dla nastolatków, który może miewa kiczowate i „tanie” momenty, ale intryga, jak to się mówi, robi robotę.

REKLAMA

„Cruel Summer” ma vibe filmów i seriali z lat 90. („Koszmar minionego lata”, „Szkoła uwodzenia”, „Jezioro marzeń”), ale tak naprawdę czas akcji jest trochę pretekstowy – dużo łatwiej po prostu opowiedzieć o takiej historii i zachować spójność bez wszechobecnych telefonów i mediów społecznościowych. Fun z oglądania będą mieli też fani współczesnych produkcji dla nastolatków – atmosfera „Cruel Summer” przywodzi na myśl „Trzynaście powodów” (różne linie czasowe, tajemnice) czy 1. sezon „Riverdale” (zaginięcie nastolatka), „Pretty Little Liars” (znowu: zaginięcie dziewczyny i tajemnice małego miasteczka), a także „Ruchome piaski” (oskarżenie nastolatki o zbrodnię). To też, aby jeszcze lepiej zobrazować wam atmosferę serialu, takie „Wredne dziewczyny” na poważnie. Idealny serial na lato, idealny!

REKLAMA
Najnowsze
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA