REKLAMA

Gwiazda "Hawkeye'a" dostała bana na Insta. Fani ostro zemścili się za spoilery

Nie ma nic straszniejszego ponad gniew fanów. Boleśnie przekonała się o tym Florence Pugh, która po występie w filmie "Czarna Wdowa" właśnie powróciła do MCU. Cameo w serialu Disney+ odbiło jej się czkawką, gdy w odpowiedzi na spoilery aktorkę zaatakowali fani. Chciała się tylko przed nimi pochwalić, a oni donieśli na nią do Instagrama.

hawkeye florence pugh marvel czarna wdowa yelena belova
REKLAMA

Uwaga! Tekst zawiera szczegóły 4. odcinka serialu Disney+.

Wściekłość fandomu to jedna z najbardziej absurdalnych, ale jednocześnie groźny emocji dla współczesnego Hollywood. Bez względu na to, czy chodzi o czytelników George'a R.R. Martina narzekających na jego powolne tempo pisania, czy widzów Marvel Cinematic Universe poirytowanych brakiem potwierdzenia powrotów Tobeya Maguire'a i Andrew Garfielda, w tego typu sytuacjach zawsze jest coś nieco niedojrzałego. Nie sposób jednak odmówić fanom autentycznej pasji i zaangażowania, często nierozumianego przez ogarnięte korporacyjną pogonią za pieniądzem Hollywood.

Zetknięcie się tych dwóch światów potrafi czasem doprowadzić do ostrych sporów i internetowych kłótni. Na początku grudnia w podobną kabałę przypadkiem wplątała się Florence Pugh. Brytyjska aktorka była jednym z niewielu pozytywów filmu "Czarna Wdowa". Dzięki scenie pokazanej w środku jego napisów końcowych wiedzieliśmy zaś, że gwiazda powróci w zapowiedzianym na koniec roku serialu Disney+. Nie można więc powiedzieć, że widzowie "Hawkeye'a" nie spodziewali się zobaczyć granej przez Pugh Yeleny Belovej w którymś z odcinków. A mimo to zareagowali na ten "spoiler" z wściekłością.

REKLAMA

Florence Pugh chciała się pochwalił ujęciami z serialu "Hawkeye". W nagrodę dostała bana od Instagrama.

Aktorka wrzuciła na swoje oficjalne konto dwa ujęcia z 4. odcinka produkcji. Nie podała okoliczności sceny czy jakichkolwiek poważnych szczegół fabularnych na temat jej cameo. Do fotografii dodała tylko jedno krótkie zdanie: "Jest tutaj". Oprócz tego dodała też na Insta Stories kilka krótkich wycinków z jej udziałem z omawianego epizodu. Tylko tyle wystarczyło do rozwścieczenia grupki fanów Marvela, którzy w odpowiedzi zaczęli uskarżać się na Florence Pugh do moderatorów portalu. Instagram wkrótce później podjął decyzję o czasowym zablokowaniu aktorce możliwości wrzucania dodatkowych postów. Jak łatwo się domyślić, Pugh nie przyjęła tej wiadomości z dystansem czy zrozumieniem:

REKLAMA

Nigdy nie sądziłam, że dzielenie się miłością do serialu, w którym zagrałam zostanie zdjęte z Instagrama... ale tak się jednak stało. Ktoś się poskarżył, więc zablokowano mi możliwość pochwalenia się występem w serialu. To przekracza granicę absurdu. Możliwość pojawienia się w serialu "Hawkeye" to zaszczyt i dlatego dziękuję wszystkim, którzy powitali mnie na planie. A także wszystkim oglądającym

- zakończyła bardziej neutralnie Florence Pugh.

Popkulturowe fandomy potrafią być toksyczne na wiele różnych sposobów i ta reakcja godna zdradzonego kochanka dobrze to pokazuje. Czy Florence Pugh pokazała spoiler z 4. odcinka "Hawkeye'a"? W jakimś sensie tak, ale miało to miejsce już po emisji go na Disney+. Nie była to więc jakaś wielka zbrodnia. Zresztą posty aktorki widzieli tylko jej najwięksi fani, którzy raczej nie powinni reagować na taką drobnostkę podobną agresją. Jak widać jednak w 2021 roku nadal można traktować spoilery (znane w jakimś sensie każdemu, kto widział "Czarną Wdowę") jako zbrodnię. Florence Pugh przekonała się o tym na własnej skórze i - spoiler alert! - na pewno nie poprawiło to reputacji fandomu ani w jej oczach, ani w opinii szerokiego świata.

REKLAMA
Najnowsze
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA