James Bond: Quantum of Solace
Gry oparte na motywach filmów (albo, tym gorzej, książek) zdążyły już wyrobić sobie wśród graczy pewną opinię. Dość nieprzychylną, trzeba dodać, bo zwykle produkcje takie są dokładnym przeciwieństwem tego, jak powinna wyglądać solidna gra... No każda reguła ma swoje wyjątki, nawet ta. Że też podsunę chociażby... noo... O, na przykład właśnie poprzednią część Bonda na Nintendo 64, GoldenEye. To było coś. Ale podejście do tematu się zmieniło, rynek się zmienił i czy teraz nowy Agent 007 ma szansę zamieść? No ba!
