Plus urodził się w 1996 roku, czyli w ostatnim momencie, by zaliczyć się do milenialsów. I tak jak jego rówieśnicy, dorastał razem z Polską, która z zazdrością patrzyła na Zachód. Trzydzieści lat później to my możemy wybrzydzać, co obejrzeć dziś wieczorem

Plusowi w tym roku stuknęło 30 lat. Oznacza to, że operator wystartował w ostatniej chwili, aby móc nazwać go milenialsem. I choć rzadko używa się tego słowa-wytrychu, aby opisywać firmy i marki, to w tym wypadku jest w nim więcej sensu, niż może się wydawać.
Plus startował w zupełnie innej Polsce
Start sieci komórkowej Plus, przypadający na 1 października 1996 r., otaczają dwa wydarzenia, które były kamieniami milowymi dla polskiej kultury. Zaledwie dwa dni później Akademia Szwedzka ogłosiła, że literackiego Nobla otrzymuje Wisława Szymborska, a kilkanaście dni wcześniej, 20 września, w Warszawie zagrał Michael Jackson. Ukoronowanie literackiej drogi krakowskiej poetki było pierwszym literackim Noblem dla Polski od czasów Miłosza, a koncert króla popu świadczył o tym, że już prawie „wróciliśmy na Zachód”.
Bo przecież to właśnie była ta polska ambicja, aby stać się częścią wspólnoty, której symbolem była, cóż, konsumpcja i globalizacja. Zaledwie 4 lata wcześniej wstęgę w pierwszym polskim McDonaldzie przecinali bardzo znani politycy. Tak bardzo chcieliśmy zmiany.
Ale zmiany zachodzą po cichu
Bo przecież prawdziwe przełomy nie odbywają się za pomocą przecinanych wstęg czy nagród i koncertów. One zachodzą bardzo powoli, gdzieś mimochodem przekształcając nasze życia. Rok 1996 i rok 2026 dzieli cała epoka. Zmieniło się wszystko, a dla mnie, jako człowieka, który zawodowo zajął się filmami i serialami, to zupełnie inny świat.
Pamiętam wyjazdy na giełdę za grami, pamiętam przegrywanie teledysków (i ówczesnych memów!) na płyty CD. I w końcu pamiętam, jak łapczywie szukałem informacji na temat kinowych filmów, których nie miałem szans obejrzeć na wielkim ekranie.
To był absolutnie dziki świat. Miał swoją magię, urocze było proszenie wujka, który miał magnetowid, aby nagrał mi na kasetę film, który z perspektywy dziecka leciał zbyt późno. Telewizja była jednym z niewielu legalnych okien na świat filmu, bo z innymi źródłami bywało różnie. Z perspektywy czasu myślę, że ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych z 1994 nie przyjęła się z początku w Polsce zbyt dobrze, dlatego że legalnych źródeł po prostu nie było. A gdy zaczęły wreszcie się pojawiać, były szalenie drogie. Kasety z filmami z polskim lektorem lub dubbingiem kosztowały po kilkadziesiąt złotych, podczas gdy średnie wynagrodzenie wynosiło niespełna 900 złotych.
Różnica między nami, młodymi pasjonatami filmów (a potem również seriali), a naszymi rówieśnikami mieszkającymi na zachodzie Europy była gigantyczna. I gdyby nie internet, to nie wiem, jak byśmy ją nadrobili.
Im szybszy dostęp do sieci, tym bardziej zwiększał się dostęp do dóbr kultury. Tańsza technologia i sprawniejsze łącza zmieniały obraz popkultury i aż trudno uwierzyć, że dzisiaj jesteśmy w miejscu, w którym premiery największych hitów odbywają się jednocześnie w USA, Wielkiej Brytanii czy Kanadzie i właśnie w Polsce. A to przecież nie wszystko, bo widz jest w tak dobrej sytuacji, że może wybrzydzać, narzekać i wybierać to, co akurat bardziej mu odpowiada.
Taki Plus, od którego zaczął się ten tekst, przeszedł drogę od dostawcy „sygnału” w małych telefonach z czarno-białym ekranem, aż do usługi, która jest w stanie dostarczyć wam dostęp do największych światowych bibliotek filmów i seriali.
To zaskakujące, że pamiętam, jak filmy na niedoskonałych VHS-ach potrafiły kosztować znaczną część pensji, a dzisiaj za kilkadziesiąt złotych otrzymujemy dostęp do biblioteki, na której obejrzenie nie wystarczyłoby całego życia.
Zwłaszcza że z okazji 30 urodzin Plus przygotował ofertę, w której można zgarnąć dostęp do trzech serwisów VOD za zaledwie 30 złotych miesięcznie.
Od 1 października klienci Plusa i Polsat Box, którzy podpiszą nową umowę lub przedłużą dotychczasową, mogą wybrać jeden z dwóch pakietów za 30 zł/mies.:
- Amazon Prime, Apple TV i Disney+
- Amazon Prime, Apple TV i SkyShowtime
Promocja trwa do 3 listopada, więc jest jeszcze chwila, by zdecydować, który pakiet wybrać. Szczegóły i regulamin znajdziesz na stronie Plusa.
Szef serwisu Rozrywka.Blog. Współpracownicy wyobrażają sobie go jako dżentelmena w surducie i z cygarem w ręku. Na co dzień walczy na polu walki z brakiem kultury, prowadząc Rozrywka.Blog. Specjalista od seriali i ich historii. Kocha dobre fabuły również w komiksach i animacji. W wolnych chwilach gra w gry bez prądu, maluje figurki. Wcześniej zajmował się zawodowo grami planszowymi, pracował branży PR i marketingu internetowym.