„Otwórz oczy” to nie polskie „Stranger Things”. Serial Netfliksa jest jak żywcem wyjęty z lat 90.
Budzisz się nagle cały zlany potem. Patrzysz na swój zegarek z kalkulatorem z komunii i uspokajasz się: ufff, jest 25 sierpnia 1997 roku i jeszcze nie trzeba do szkoły. Zakładasz klapki Sadida i idziesz po Chio czipsy. Wow, znalazłeś w nich tazosa! Włączasz TVP, a tam leci serial „Otwórz oczy”. Coś tu nie gra, bo miała być „Tajemnica Sagali”. Zamykasz i otwierasz jeszcze raz oczy. To był tylko sen, a budzik każe ci wstawać do roboty.
11 nieoczywistych polskich filmów, które mogliście przegapić w bibliotece Netfliksa
Nie jest tajemnicą, że biblioteka Netfliksa sukcesywnie powiększa się o kolejne polskie tytuły. W serwisie można odnaleźć prawdziwe perełki rodzimego kina, takie jak m.in. nominowana do Oscara „Zimna wojna” Pawła Pawlikowskiego, opowiadający o profesorze Zbigniewie Relidze obraz „Bogowie” Łukasza Palkowskiego czy filmowa biografia romskiej poetki „Papusza” w reżyserii Joanny Kos-Krauze i Krzysztofa Krauzego.