To będzie niesamowity rok dla fanów Dragon Balla. Nie tylko w Japonii
Po wielu latach niebytu Japończycy wskrzeszają popularną mangę, tworząc kolejny film kinowy oraz rozpoczynając przygodę z następną serią anime. Do dzisiaj dziwiło mnie, dlaczego Toei Animation ogranicza się jedynie do japońskiego rynku. Jak się okazuje, plany Azjatów sięgają znacznie, znacznie dalej.
„Dragon Ball Super” – nadchodzi zupełnie nowy serial od samego Akiry Toriyamy!
Nie wiem jak w waszym przypadku, ale we mnie właśnie odezwał się wewnętrzny 11-latek. Gimnazjalista wyje z radości – po prawie 20 latach oczekiwania w końcu dostaniemy nowy serial z uniwersum Dragon Ball!
Pierwszy teaser "Dragon Ball Z: Fukkatsu no F" z Freezerem pojawił się w Sieci
„Dragon Ball Z: Fukkatsu no F”, czyli kolejny film z serii przygód o Songo, już zaczął kusić fanów Akiry Toriyamy. Pierwszy teaser wylądował w Sieci i okazuje się, że faktycznie Freezer zmartwychwstał i ma się całkiem dobrze.
Freezer powstanie z martwych w nowym filmie "Dragon Ball Z: Fukkatsu no F"
W najnowszym numerze magazynu V Jump pojawił się plakat z nadchodzącego filmu „Dragon Ball Z: Fukkatsu no F”. Słowo „Fukkatsu” oznacza w tym przypadku zmartwychwstanie, a „F”… Freezera, którego fanom serii „Dragon Ball” nie muszę chyba przedstawiać.
Dragon Ball Z: Battle of Gods – Toriyama eksperymentuje z najsławniejszym anime w galaktyce
Inaczej niż eksperymentem nowego filmu pełnometrażowego nie potrafię nazwać. Twórca umieścił w Battle of Gods wiele nowych elementów, zaczynając od śmielszych eksperymentów z animacją 3D, przez niesamowicie oryginalny koncept antagonisty, na kolejnych „poziomach mocy” kończąc. Niestety, część ze świeżutkich rozwiązań stanęła mi ością w gardle.
Jestem starym koniem i Dragon Ball – niestety – nie kręci mnie już tak, jak kiedyś. Ale jeśli kiedyś będę miał syna, będę go zmuszał do oglądania Dragon Balla (tak jak mój tata zmuszał mnie do czytania o Tomku Wilmowskim, brr), a jeśli córkę – zmuszę ją do puszczania Dragon Balla moim wnukom. To piękna historia o przyjaźni i strzelaniu z rąk kulami energii, przez którą (mimo wszystko) powinien przebrnąć każdy chłopiec.