W sobotę odbędzie się Shrekfest 2020 – najdziwniejszy konwent online roku
Popularność postaci Shreka na przestrzeni lat przeżywała rozmaite wzloty i upadki, choć pierwsze lata zapowiadały długotrwały żywot marki. Oryginalny film z 2001 roku szybko okazał się olbrzymim hitem. Nie tylko zarobił ponad 484 mln dol. w światowym box office, ale też doczekał się pozytywnych recenzji i otrzymał pierwszego Oscara dla najlepszego filmu animowanego w historii. Wyprodukowany trzy lata później sequel również chwalono z każdej strony, a łączny zarobek „Shreka 2” w kinach nieomal sięgnął 1 mld dolarów.
23 sezony i aż 831 odcinków - na Twitchu trwa największy darmowy maraton Power Rangers w historii
Od kilkudziesięciu minut mój dom wypełnia się dźwiękami wybuchów, bitewnych okrzyków oraz energicznej muzyki. Włączyłem największy maraton z serialem Power Rangers, jaki kiedykolwiek miał miejsce.
Możesz już zainstalować YouTube Gaming i samemu przetestować „zabójcę Twitcha”
Dedykowana Androidowi aplikacja YouTube Gaming trafiła do sieci. Chociaż próżno szukać jej w oficjalnym sklepie Google Play, możemy już pobrać certyfikowaną, działającą wersję programu.
PlayStation 4 zamieniło się w amatorskie studio telewizyjne. Setki programów LIVE zalało moją konsolę
Ciekawszymi funkcjami PlayStation 4 jest integracja z platformami strumieniującymi obraz Twitch.tv oraz Ustream, a także możliwości stojące za niepozorną kamerą PlayStation. Ta, po zainstalowaniu wczorajszej aktualizacji, pozwala graczom tworzyć amatorskie studia nagrań, jednocześnie na żywo nadając w świat. Efekt? Tylu próśb o pokazanie cycków nie widziałem już od bardzo dawna.
Stało się. Po YouTube Google najprawdopodobniej zaczyna niszczyć Twitcha. Gracze są wściekli
Twitch to najpopularniejsza, światowa platforma do strumieniowania rozgrywki w czasie rzeczywistym. Mekka i bastion dla milionów graczy wkrótce może stać się integralną częścią Google. W tle głośnego, opiewającego na miliard dolarów, chociaż wciąż niepotwierdzonego oficjalnie zakupu na Twitchu rozpoczęły się czystki i licencyjne sprzątanie, które niezwykle wzburzyło graczy.
Jeżeli mieliście okazję grać w chyba najbardziej znaną grę na konsolę GameBoy – Pokemony – wiecie zapewne, że tydzień ciągłej rozgrywki w zupełności wystarczyłby nie tylko na jej ukończenie, ale prawdopodobnie również na złapanie wszystkich kieszonkowych potworów. No, chyba że gralibyście z – dajmy na to – młodszym bratem i nie potrafilibyście dojście do porozumienia, w którą stronę się skierować i którego pokemona wybrać. A co dopiero gdybyście grali w kilkadziesiąt tysięcy osób naraz…