Z okazji Święta Narodowego 11 listopada czeka nas trzydniowy weekend. To dobra okazja, żeby zapoznać się z różnymi propozycjami kulturalnymi przygotowanymi przez kino, telewizję oraz platformy streamingowe. Jest z czego wybierać.
„W śnieżną noc” wprowadzi was w świąteczny nastrój, ale nie oddaje mocy książek Johna Greena. Oceniamy film Netflix Original
Netflix postanowił podarować nam święta ponad miesiąc wcześniej. W serwisie pojawił się dziś film „W śnieżną noc”, który jest adaptacją zbioru opowiadań dla młodzieży. Za jedną z historii odpowiada popularny amerykański pisarz – John Green.
Netflix wita nadchodzącą zimę filmem „W śnieżną noc” i prawie 20 innymi nowościami
Halloween już nie straszy, Dziady odprawione, a Zaduszki uczczone, więc najwyższy czas powitać święta. Taka strategia przyświeca nie tylko polskim hipermarketom, ale też platformie Netflix. W serwisie w najbliższym tygodniu obok prawie 20 innych nowości zadebiutuje świąteczna produkcja – „W śnieżną noc”.
Tak, będzie kolejny film na podstawie twórczości Johna Greena. "W śnieżną noc" ma już reżysera
„W śnieżną noc” to zbiór trzech powiązanych ze sobą opowiadań. Każde z nich jest autorstwa innego pisarza bądź pisarki. Jedno z nich napisał słynny amerykański twórca gatunku young-adult, John Green. Oprócz niego w tworzenie książki zaangażowane były Maureen Johnson i Lauren Myracle. „W śnieżną noc”, podobnie jak „Gwiazd naszych wina” i „Papierowe miasta” doczeka się filmowej adaptacji. Jej reżyserem będzie Luke Snellin.