Nie mogę słuchać ARTPOP Gagi, bo się męczę, ale Gaga wciąż jest moim "guilty plasure"
Jako osobnik, który nie znosi większości muzyki z popularnych list przebojów, muszę przyznać się do jednego. Podczas gdy wszystkie Katy Perry i inne Miley Cyrus wydają mi się jednakowe, a ich piosnki są poprawne i często przearażnowane, ale nie niosą dla mnie nic, co sprawiłoby,, że zapadną mi w pamięć, to żywię wielki, przeogromny szacunek do Lady Gagi. Nie uwielbiam, ale podziwiam zręczność i wiem, że Gaga ma ogromny, wyjątkowy jak na mainstreamowy pop talent muzyczny. Moje guilty pleasure.
