Książka jak śniegowa kula - cały wszechświat w dłoni
Gdy Sylwia Chutnik chodziła jeszcze do szkoły, a Dorota Masłowska z drabiną na truskawki, Olga Tokarczuk machnięciem dreadlocków wprowadziła do polskiej literatury powiew świeżości. Paradoksalnie, zamiast chłodnej bryzy, mózgi czytelników rozpalił gorący sirocco. Proponuję na początek wystawić się na powiew książki "Prawiek i inne czasy".
