Jesteś kobietą? Przykro mi. Kieszonkowy atlas kobiet
Mogłaby stać nad tymi garami, pilnować rosołu tylko po to, by ceremonialnie wytrzeć tłusty osad z okapu nad palnikami, powstały w wyniku termoobróbki wołowego gnata w aromatycznej kąpieli z pięciu litrów wody i włoszczyzny. Wytarła ręce w fartuch upstrzony barwami kuchennych rewolucji sprzed kilku dni, ale to nie wystarczyło, by pozbyć się zapachu mięsa, wżartego w pory zniszczonych detergentami dłoni. Umysł był jak czekista lustrujacy kondycję naskórka i paznokci, poszukując znamion niepożądanej przynależności klasowej. Chłodny aksamit balsamu do mycia naczyń po raz kolejny udowodnił praktyczność porad zamieszczanych w pismach dla gospodyń. Orkiestra bulionu lekkim bulgotem zagrała tusz, a po chwili oczy zaczęły biegać po pierwszych literach e-booka "Kieszonkowy atlas kobiet"...





















