Masa, Remigiusz Mróz i lektury piłkarskie. Sprawdź nowe książkowe promocje w Biedronce
Biedronka od dłuższego czasu stara się udowodnić, że polskie czytelnictwo nie jest tak małe, by nie dało się zarabiać na książkach. Kolejna oferta promocyjna w sieci supermarketów rusza już dziś. W ramach promocji pt. Książki na św. Jana w Biedronce będzie można kupić choćby nową powieść Remigiusza Mroza, historię Masy Od pakera do gangstera oraz klasykę literatury i książki na piłkarskie Mistrzostwa Świata.
Komisarz Maciejewski po raz ostatni oprowadza po Lublinie. Gliny z innej gliny - recenzja
Choć nie mogę zaliczyć się do miłośników krótkich form epickich, jakimi są opowiadania, po zakończeniu tomu Gliny z innej gliny Marcina Wrońskiego jestem przekonany, że to godne zwieńczenie cyklu poświęconego komisarzowi Maciejewskiemu.
"Witajcie w Rosji"! Twórca Metro 2033 wychodzi z dusznego podziemia i robi to dobrze
Któż dzisiaj nie znałby „Metro 2033” Dimitra Głuchowskigo? Książka przerodziła się w całą serię, natomiast ta – w kompleksowe uniwersów, na które składają się również komiksy i świetne gry komputerowe. Głuchowski zdaje się chwilowo zostawiać podziemne moskiewskie metro zaprzyjaźnionym autorom, sam razem z książką „Witajcie w Rosji” wychodząc na powierzchnię. Ten powiew świeżości, i czystego powietrza czuć na niemal każdej karcie.
Najlepsze audiobooki ostatnich tygodni - Grodzka i Piróg, wampiry po polsku oraz kontynuacja Znachora
Miłośnicy audiobooków znaleźli się w prawdziwym raju. Dobrych słuchowisk było ostatnio na pęczki, natomiast wybór tych najsoczystszych z najsoczystszych wcale nie należał do prostych. Poniżej prezentujemy najlepsze audiobooki ostatnich tygodni, jakie znalazły się na sklepowych półkach. Obok poniższych propozycji ciężko przejść obojętnie.
„Wampir z MO”? Dobra wiadomość jest taka, że te wampiry w niczym nie przypominają wariantów lalki na literę B., wziętych z sagi „Zmierzch”. Zła wiadomość jest taka, że wyszły spod pióra Andrzeja Pilipiuka.
„Wyrafinowanym” sposobem na załatanie dziur budżetowych jest niewątpliwie reedycja. Taką więc nam zaserwowano. Nawet można kupić książkę w twardej okładce! Doprawdy nie wiem tylko jaki jest sens wydawania tytułu zaledwie po dwóch latach, więc jeśli w zdaniach wyżej zauważyliście nutę sarkazmu, to tak – mieliście rację. Nie będę nikogo oszukiwał, bo swój egzemplarz mam z biblioteki, chociaż oczywiście na skutek pojawienia się wznowionego wydania tejże antologii w księgarni.