Aktorka grająca Melisandre pochwaliła 8. sezon „Gry o tron” i ostro zaatakowała „niewdzięcznych” fanów
Najważniejszy serial ostatniej dekady, czyli „Gra o tron” od HBO, zakończył się niemal dokładnie rok temu. Cały świat gorąco reagował w tamtych tygodniach na kolejne odcinki finałowego sezonu i z każdym kolejnym przeważały negatywne opinie. Obecnie mało kto próbuje wciąż występować w obronie dzieła napisanego przez Davida Benioffa i D.B. Weissa. Powszechny konsensus jest prosty – poziom „Gry o tron” zaczął pikować, odkąd showrunnerzy produkcji wyprzedzili fabułę powieści George’a R.R. Martina.
„Gra o tron” w ostatnich sezonach miała mniej nagości dzięki #metoo. A może to kolejny dowód na niezrozumienie wizji Martina?
„Gra o tron” przez lata była jednym z najlepiej ocenianych seriali na świecie. Pośród setek pochwał można było jednak wyłapać też kilka mniej lub bardziej krytycznych wypowiedzi. Wiele z nich dotyczyło tego, w jaki sposób HBO pokazuje nagość kobiecą i męską. Część osób zastanawiała się, czy tak olbrzymia liczba nagich scen faktycznie jest potrzebna. W pewnym momencie „Gra o tron” doczekała się wręcz łatki „serialu o smokach i nagich częściach ciała” (eufemizm użyty nieprzypadkowo), czego finalnym efektem była parodystyczna piosenka stworzona przez „South Park”.
Gwiazdy „Gry o tron” w nowym filmie Briana De Palmy. Zobacz zwiastun „Domino”
Już wiemy, jak rozpoczyna się życie po „Grze o tron” w przypadku Nikolaja Costera-Waldau. Aktor znany z roli Jaimiego Lannistera wystąpił w nowym filmie Briana De Palmy. Jest już zwiastun dzieła.