Szykujcie krucyfiksy. Twórca nowego „Halloween” zrobi trzy sequele „Egzorcysty”
Ponad 400 mln dolarów – tyle Universal i Peacock zapłacili za trylogię, mającą być bezpośrednią kontynuacją „Egzorcysty”. Za jej sterami stanie twórca nowego „Halloween”.
Halloween nie zarzyna serii. To udany powrót Michaela Myersa - recenzja
Jeden z bohaterów stwierdza na początku filmu, że chociaż zaszlachtowanie kilku osób przez psychopatę w masce jest tragiczną historią, to jednak w dzisiejszych czasach nie powinna ona nikogo szczególnie szokować. Wszak morderstwo, zwłaszcza z użyciem broni białej, spowszechniało, to sensacyjny relikt. Tak? David Gordon Green udowadnia, że jest inaczej.
Film opowiada historię Dale’a Dentona (Seth Rogen), dostawcy wezwań sądowych. Jego praca jest niewdzięczna, więc wymaga odpowiedniego równoważnika – bohater praktycznie non stop jest pod wpływem lekkich narkotyków, zwanych w kręgach młodzieżowych „trawą”, więc świat wydaje mu się mniej skomplikowany i wymagający, niż jest w rzeczywistości. Dale ma też dziewczynę uczęszczającą do liceum, której rodzice zamierzają go poznać. Wszystko układałoby się idealnie, gdyby nie jedna wizyta u dealera Saula (James Franco). Ten częstuje Dale’a „Ananasowym Ekspresem”, zupełną nowością na rynku. Chwilę później bohater staje się świadkiem morderstwa oraz człowiekiem, którego trzeba uciszyć. Z workami pełnymi Ananasowego Ekspresu Dale i Saul rozpoczynają ucieczkę przed ludźmi dybiącymi na ich życie.