Dość Galadrieli! 2. sezon "Pierścieni Władzy" skupi się na innej postaci
8. odcinek serialu „Władca Pierścieni: Pierścienie Władzy” zamknął pierwszą odsłonę. Z tej okazji twórcy komentują finał i zapowiadają, czego możemy spodziewać się po 2. sezonie. Wygląda na to, że Galadriela nie będzie już grała pierwszych skrzypiec. Produkcja ma skupić się na… Sauronie, którego showrunnerzy porównują do, uwaga, Waltera White’a z „Breaking Bad”.
Galadriela jak arogancka i bezmyślna Grażyna. "Pierścienie Władzy" "zabiły" najtwardszą z kobiet Tolkiena
Galadriela z serialu „Władca Pierścieni: Pierścienie Władzy” jest chyba najgorszą wersją tej bohaterki, jaką można by sobie wymarzyć w najgorszych koszmarach. Nie przypominam sobie drugiej podobnej katastrofy w przeniesieniu literackiej postaci na ekran. Amazon nie tylko zignorował wszystko, co o Galadrieli pisał J.R.R. Tolkien. On uraczył nas wręcz jedną z najbardziej nieprzyjemnych i niegodnych szacunku postaci w historii fantasy.
Galadriela w "Drużynie Pierścienia" miała lepszy otwierający monolog. Wyjaśniamy Pierwszą Erę z serialu
Na początku nadawania serialu „Władca Pierścieni: Pierścienie Władzy” jego najczęściej krytykowanym elementem jest główna bohaterka – Galadriela. Trudno się temu dziwić, bo grana w filmach przez Cate Blanchett elfka była jedną z ulubienic widzów. A teraz nawet jej otwierający monolog jest pełen błędów i logicznych dziur. Pierwsza Era wymaga znacznie lepszego wyjaśnienia, niż to zaserwowane przez twórców produkcji Amazona.
Serialowa Galadriela zaskoczona rozmachem „Władcy pierścieni”. Morfydd Clark opowiada o superprodukcji Amazona
Amazon wydaje na „Władcę pierścieni” setki milionów dolarów. Rozmach produkcji zaskakuje nawet, niektórych aktorów. Swoimi wrażeniami z planu podzieliła się ostatnio Morfydd Clark wcialjąca się w serialową Galadrielę.
„Władca Pierścieni” wraca na plan, a w serialu pojawią się Elrond, Galadriela i Sauron. Co te postaci robiły w trakcie II ery?
Nowy „Władca Pierścieni” jest jednym z najbardziej wyczekiwanych tytułów następnych dwóch lat. Wykupienie praw do twórczości J.R.R. Tolkiena kosztowało Amazona setki milionów dolarów, a sama produkcja ma być najbardziej kosztowna w historii. Podekscytowanie widzów wzbudza jednak nie tyle sam budżet, co możliwość ponownego wejścia do świata wykreowanego w książkach takich jak „Władca Pierścieni”, „Hobbit” czy „Silmarillion”.