Około 80 mln zł rocznie – tyle generuje polski rynek streamingu muzyki
Pierwsze półrocze 2017 roku wskazuje, że pozytywny trend na polskim rynku muzycznym wciąż się utrzymuje. Sprzedaż muzyki generuje coraz większe przychody, pomimo spadającego zainteresowania płytami CD.
Idzie nowe? Tego jeszcze nie wiem, ale na pewno: idzie lepsze. W Stanach, niemal równo rok temu, wprowadzono zasadniczą zmianę w metodologii obliczania popularności utworów na Billboardzie: zaczęto brać pod uwagę odtworzenia z YouTube’a. W Polsce, co prawda, OLiS jeszcze nie bierze pod uwagę tego, ale – jak dowiedzieliśmy się w mijającym tygodniu – ZPAV, organizacja przyznająca złote/platynowe/diamentowe płyty, będzie posiłkować się streamingiem przy przyznawaniu wyróżnień!
Jakie płyty kupują Polacy? Najczęściej - ponoć - składanki
Sprzedaż płyt podobno leci na łeb na szyję, i nie tylko w tym kraju. Pewnie nie tylko przez piractwo, ale również przez tani i coraz powszechniejszy streaming. Dlatego ja istnienie Oficjalnej Listy Sprzedaży Płyt OLiS traktuję z dziwnym dystansem. Ale od czasu do czasu warto się jej przyjrzeć, by poznać choć minimalnie gust statystycznego Kowalskiego, który od czasu do czasu wyda te 30 zł na jeden album w Empiku.