Jak serial The Clone Wars zainspirował reżysera Ostatniego Jedi? Chodzi o Wybrańca Mocy
Filmowy świat Gwiezdnych wojen zawsze korzystał garściami z opowieści stworzonych w ramach Expanded Universe. Okazuje się, że serial The Clone Wars wpłynął na twórcę filmu Ostatni Jedi. Riana Johnsona szczególnie zachwyciła słynna trylogia Mortis.

Likwidacja starego kanonu Gwiezdnych wojen to dla wielu fanów sagi był ciężki cios. Jedną z niewielu produkcji, która została zachowana w ramach nowego kanonu Disneya, był serial The Clone Wars. Produkcja Dave'a Filoniego zyskała sobie w ciągu sześciu sezonów równie wielu zwolenników, co przeciwników. A właśnie powstaje siódmy i zarazem ostatni sezon.
Jedną z najbardziej kontrowersyjnych historii opowiedzianych w serialu, była tzw. trylogia Mortis (odcinki 15-17 trzeciego sezonu).
W jej ramach Anakin Skywalker, Obi-Wan Kenobi i Ashoka Tano trafiają na tajemniczą planetę Mortis. Jest ona zamieszkiwana przez trójkę bardzo silnych użytkowników Mocy: Ojca, Syna i Córkę. Syn reprezentuje Ciemną Stronę Mocy, Córka Jasną, a Ojciec zapewnia między nimi równowagę. Bohaterowie zostają sprowadzeni na Mortis, by sprawdzić, czy Anakin faktycznie jest Wybrańcem.
Trylogia Mortis wzbudziła kontrowersję nie tylko dlatego, że pokazała fizyczne manifestacje Mocy. Produkcja w dużej mierze zmieniała powszechnie uznawane za kanoniczne wyobrażenia na temat roli i przeznaczenia Anakina Skywalkera. Fani doznali również dużego zawodu, gdy finalnie w odcinku nie pojawili się wielcy mistrzowie Sithów – Darth Bane i Darth Revan.
Okazuje się jednak, że Dave Filoni pochwalił się właśnie tymi odcinkami przed twórcą filmu Ostatni Jedi.
Rian Johnson zapytany przez fana przyznał, że w trakcie pisania scenariusza do Epizodu VIII obejrzał ponownie trylogię Mortis. Reżyser przyznaje, że piękno i wola do przełamywania ustalonych barier zrobiły na nim największe wrażenie. Takie nastawienie Johnsona nie dziwi.
I rewatched these eps (on @dave_filoni’s advice) early in the writing process, they’re so gorgeous and boundary pushing.
— Rian Johnson (@rianjohnson) 3 września 2018
Reżyser Ostatniego Jedi miał podobne ambicje, tworząc swój film. Epizod VIII również miał burzyć ustalony porządek i podział na Jedi i Sithów. Pierwotna wizja nie doszła jednak do skutku, przez co film Johnsona było jeszcze bardziej chaotyczne. A jeśli chodzi o wizualne odniesienia do odcinków The Clone Wars, to widać je choćby w scenie z Rey i jaskinią ciemnej strony mocy.