REKLAMA

Harry Potter pokazał plan lekcji. Poszłabym do takiej szkoły

Serwis HBO Max pokazał zwiastun serialu "Harry Potter", który ujawnił sporo interesujących szczegółów. Jednym nich jest plan lekcji, który młodzi czarodzieje dostali na początku roku szkolnego w Hogwarcie. Mimo że nawet w weekendy są zaplanowane, to rozkład zajęć wygląda tak, że do takiej szkoły poszłabym z przyjemnością

harry potter serial hbo max plan lekcji
REKLAMA

Widzowie zobaczyli dziś pierwszy pełny zwiastun premierowego sezonu serialu "Harry Potter", który jest adaptacją powieści "Harry Potter i Kamień Filozoficzny". Już wcześniej pojawiały się doniesienia, że twórcy skupią się na szczegółach z książek, które nie zostały pokazane w filmach, ale dopiero teraz, za sprawą zwiastuna, widać to gołym okiem. Każda klatka aż się prosi o analizę i głębsze przyjrzenie się, by z ekscytacją odkrywać kolejne szczegóły.

Detalem, na który sporo widzów z pewnością zwróciło uwagę podczas oglądania nowej zapowiedzi serialowego "Harry'ego Pottera", jest plan lekcji.

REKLAMA

Tak wygląda plan lekcji uczniów Hogwartu. Młodzi czarodzieje mają co robić

Od poniedziałku do piątku uczniowie zaczynają swój dzień od śniadania i szkolnych ogłoszeń, a po napełnieniu brzuszków rozpoczynają się zajęcia. Każdego dnia lekcji jest w sumie 6, choć nie wiadomo dokładnie, ile trwają. W Wielkiej Brytanii system jest nieco inny, ponieważ godzina lekcyjna to od 50 do 60 minut - wszystko zależy od placówki. Codziennie, oprócz niedzieli, po dwóch pierwszych zajęciach nadchodzi czas na lunch, a przed ostatnią lekcją jedzą obiad.

W poniedziałek na pierwszej lekcji czarodzieje zgłębiają tajniki zielarstwa z profesor Sprout, a następnie udają się na zajęcia z historii magii, które prowadzi profesor Binns. W przerwie między zajęciami ruszają na lunch, a po południu są obecni na lekcjach latania z panią Hooch, obrony przed czarną magią z profesorem Quirellem oraz eliksirów z profesorem Snape'em. Po obiedzie czeka ich już tylko astronomia z profesor Sinistrą.

We wtorek na dwóch pierwszych lekcjach uczniowie uczą się zaklęć. Po lunchu biorą udział w grach, a następnie udają się na dwie godziny lekcyjne zielarstwa. Gdy zjedzą już obiad, czekają ich przygotowania (w planie lekcji opisane jako "Prep") i na ten moment nie jest do końca jasne, czego dotyczą.

REKLAMA

W środę pierwszoroczniacy zaczynają dzień dwoma lekcjami historii magii (można się kłócić, czy poranek jest odpowiednią porą na zajęcia z profesorem Binnsem). Podobnie jak we wtorek, po lunchu grają w gry, a następnie ćwiczą zaklęcia i transmutację. Po obiedzie udają się na ostatnią lekcję tego dnia, czyli astronomię.

Plan lekcji pierwszoroczniaków w Hogwarcie

Czwartek wydaje się być nieco luźniejszym dniem. Oprócz dwóch porannych zajęć z transmutacji uczniowie ponownie grają w gry, a przed obiadem dwie godziny lekcyjne spędzają w bibliotece. Ostatnim obowiązkiem tego dnia są natomiast wspomniane już tajemnicze przygotowania.

Piątek, weekendu początek. Dla niektórych będzie to jednak stresujące rozpoczęcie dnia, bo po śniadaniu młodzi czarodzieje uczestniczą w zajęciach z eliksirów z profesorem Snape'em. Po lunchu biorą udział w lekcjach latania, a następnie w obronie przed czarną magią, która trwa dwie godziny lekcyjne. Po obiedzie udają się na przygotowania.

REKLAMA

Co ciekawe, nawet w weekend sporo się dzieje. Rano pierwszoroczniacy muszą stawić się na obiektach sportowych, czyli zapewne czarodziejskim WF-ie, a po lunchu udają się do uczniowskich klubów i na zajęcia dodatkowe. Następnie jedzą obiad i od tej pory mają już czas wolny, który trwa jeszcze w niedzielę następnego dnia.

Do takiej szkoły z pewnością niejeden dorosły chętnie by wrócił.

Obserwuj nas w Google Discover
REKLAMA

Czytaj więcej w Spider's Web:

REKLAMA
Anna Bortniak
Redaktor

Absolwentka studiów dziennikarskich. Robi to, co lubi, czyli pisze – o serialach i filmach. Miłośniczka kryminałów tych na ekranie i na papierze. W słuchawkach raczej rap, ale często też metal. Na co dzień poukładana, chociaż często zdarza jej się nabałaganić w słowach. Zakochana w Norwegii, dobrej, czarnej kawie i świeczkach z Pepco. Uwielbia rozmawiać i słuchać ludzi, dlatego marzy jej się napisanie reportażu, tylko jeszcze nie wie, o czym.

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA