REKLAMA
  1. Rozrywka
  2. Dramy

Kurski chwali się koncertem. Internauci: na granicy umierają ludzie, a wy kręcicie dupami

Koncert TVP "Murem za polskim mundurem" był skazany na sukces. Temat ważny i poruszający, a na scenie zaprezentowały się gwiazdy jednego przeboju, których piosenki są wałkowane w radio od lat: Lou Bega, Las Ketchup i In-Grid. Inicjatywa Jacka Kurskiego nie spodobała się jednak wielu internautom.

06.12.2021
18:17
koncert murem za polskim mundurem kurski kontrowersje
REKLAMA

Początkowo musiałem dwa razy sprawdzić, czy news o #MuremzaPolskimMundurem to nie fejk. Telewizja Polska wpadła na pomysł wsparcia żołnierzy, policji i straży granicznej broniących granicy z Białorusią. Intencje były dobre, zwłaszcza że służba to służba, a ewentualny hejt powinien raczej spadać na decyzyjnych polityków, ale zaproszeni artyści to jakaś abstrakcja. Podobnie jak i moment, w którym koncert został zaprezentowany.

REKLAMA

Na niedzielnym koncercie zaprezentował się Lou Bega, który w Mambo no. 5 wymieniał panienki niczym Robert Gawliński w Baśce, oraz inne zagraniczne gwiazdy jednego przeboju. Na terenie 23. Bazy Lotnictwa Taktycznego w Mińsku Mazowieckim pojawił się Captain Jack, Loona i No Mercy, których bardzo lubię, bo kojarzą mi się z pięknymi czasami, ale tak średnio mi pasują do kryzysu migracyjnego, wojny hybrydowej i Łukaszenki.

Surrealistyczny koncert "Murem za Polskim Mundurem". In-Grid miziająca powstańca to cringe

Jedną z gwiazd była też In-Grid – włoska artystka, która podobnie jak Danzel największą karierę zrobiła w naszym kraju. Któż bowiem nie zna jej Tu Es Foutu i nie ma jej po dziurki w uszach? Do sieci trafił fragment jej niedzielnego występu, który najdobitniej pokazuje, co było nie tak z tym koncertem i doborem wykonawców.

Piosenkarka, śpiewając przebój Edith Piaf, w pewnym momencie pogłaskała po policzku 97-letniego powstańca Jakuba Nowakowskiego, ps. "Tomek" z batalionu Zośka. Wiem, że nie każdy żołnierz, strażnik czy policjant słucha muzyki klasycznej, ale to dla mnie cringe na maksa, a dla niektórych pewnie nawet obraza munduru.

Na scenie zaprezentowali się też polscy artyści – m.in. ulubieniec Jacka Kurskiego Rafał Brzozowski, ulubienica antyszczepionkowców Edyta Górniak oraz Jan Pietrzak, który śpiewająco wraz z chórem żołnierzy zaapelował ze sceny "Żeby Polska była Polską". Utwór napisał jeszcze w czasach PRL jako wyraz walki z komunistami, którzy słynęli z organizowania podobnych, propagandowych "eventów" (tutaj przykład).

Nie do końca więc rozumiem, jaki ma być przekaz protest songu teraz, ale domyślam się, że nowa interpretacja ma być anty-unijna, anty-imigracyjna i ogólnie anty-wszystko-co-nie-polskie, lecz internauci piszą, że ze łzami w oczach mu wtórowali i domagają się Orderu Orła Białego dla Jana Pietrzaka.

Jacek Kurski chwali się swoim koncertem, a internauci go krytykują: w lasach umierają ludzie.

Prezes TVP ma w zwyczaju szczycenie się wynikami autorskich inicjatyw i programów. Nikogo więc nie zdziwiło podsumowanie #MuremzaPolskimMundurem.

"Pierwszy w historii taki koncert - w bazie lotniczej Wojska Polskiego - w solidarności i hołdzie wdzięczności dla żołnierzy, funkcjonariuszy i policjantów strzegących wschodniej granicy ogląda na TVP1 i Polonii 3,5 mln Widzów! - oznajmił Jacek Kurski i podziękował.

W komentarzach internauci nie podzielali jego hurraoptymizmu. Nie trzeba być za sni przeciw przyjęciu uchodźców, by nie dostrzec paradoksu: przy granicy ludzie koczują w lasach na mrozie, a w telewizji tancerki wyginają się przy Bailando.

Można było trochę poczekać ze zorganizowaniem takiej imprezy lub przynajmniej zachować jej wyższy poziom artystyczny. Niesmaczną wisienką na torcie jest też chwalenie się oglądalnością koncertu, który niby został zorganizowany dla służb mundurowych, ale chyba jednak bardziej dla wyników TVP.

 class="wp-image-1848775"

"Festiwal Piosenki Żołnierskiej w Kołobrzegu w czasach PRL to był szczyt finezji w porównaniu z trwającym teraz koncertem TVP. Nie sądziłem, że propaganda może być bardziej prymitywna niż w czasach stanu wojennego " – stwierdził historyk Stanisław Żerko. W kolejnym poście podsumował występ Pietrzaka jako "Niezłą tandetę".

REKLAMA
 class="wp-image-1848781"

Koncert z komentował m.in. Marek Belka, który napisał, że "granicy bronić będziemy w rytmie mambo" i zastanawiał się, którą piosenkę zadedykowali zmarłej Avin. A kogo chodzi? O 38-letnią irańską Kurdyjkę, która zmarła w szpitalu w Hajnówce po tym jak uratowali ją z lasu aktywiści.

Kobieta osierociła piątkę dzieci, a kilka tygodni wcześniej, w tej samej placówce poroniła. Dziś ma ruszyć śledztwo prokuratury ws. nieumyślnego spowodowania śmierci migrantki.

* zdjęcie główne: screen z TVP Info

REKLAMA
REKLAMA
Najnowsze
Zobacz komentarze
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA