W serialu "Pionek" Anka Serafin i Bastian Strzygoń angażują się w śledztwo w sprawie brutalnych morderstw młodych kobiet. Przypominają one zbrodnie popełnione przez Normana Pionka, nazywanego również Wampirem z Szombierek. Czy historia przedstawiona w serialu jest oparta na faktach?

"Pionek" to adaptacja etnokryminału Małgorzaty i Michała Kuźmińskich. Druga odsłona serialu od SkyShowtime przenosi widzów na Śląsk, gdzie dochodzi do brutalnych morderstw młodych kobiet. Śledztwo prowadzi komisarz Dagmara Kocur (Weronika Książkiewicz), która orientuje się, że sposób, w jaki pierwsza ofiara została pozbawiona życia, przypomina zbrodnie Normana Pionka, czyli Wampira z Szombierek. Nad sprawą pochylają się również Anka Serafin (Maria Dębska) oraz Bastian Strzygoń (Maciej Musiał).
Wciągająca i mroczna historia wzbudziła sporo pytań - nie tylko o samą fabułę serialu, ale również o to, czy produkcja jest oparta na prawdziwych wydarzeniach. Odpowiedź brzmi: nie. Opowieść Kuźmińskich to od początku do końca fikcja literacka, a Norman Pionek w rzeczywistości nie istniał. Można jednak przypuszczać, że twórcy inspirowali się prawdziwymi Wampirami, czyli Wampirem z Zagłębia, Wampirem z Bytowa i Wampirem z Bytomia.
Czy serial Pionek jest oparty na faktach? Twórcy zainspirowali się prawdziwymi Wampirami ze Śląska
Na Śląsku działało kilku Wampirów. Najgłośniej mówiło się o trzech: Wampirze z Zagłębia (Zdzisław Marchwicki), Wampirze z Bytowa (Leszek Pękalski) oraz Wampirze z Bytomia (Joachim Knychała). To najprawdopodobniej ich działalność posłużyła jako inspiracja do stworzenia fikcyjnej postaci Wampira z Szombierek, czyli Normana Pionka.
Zdzisław Marchwicki (Wampir z Zagłębia)
7 listopada 1964 roku Anna Mycek wracała z pracy do domu. 58-latka miała przebyć drogę z zakładów przeróbki chemicznej w Siemianowicach Śląskich do Dąbrówki Małej, północnej dzielnicy Katowic. Kobieta nigdy nie tam nie dotarła. Tej nocy została napadnięta i zginęła wskutek ciosów tępym narzędziem. To był początek koszmaru mieszkanek Śląska. Niedługo później w tym rejonie doszło do 21 napaści, w tym 14 śmiertelnych. Morderca był poszukiwany przez specjalną grupę o kryptonimie "Anna" od imienia pierwszej ofiary.
Przełom w sprawie nastąpił w 1968 roku, kiedy zostały odnalezione zwłoki 18-letniej Jolanty Gierek, bratanicy ówczesnego I sekretarza Komitetu Wojewódzkiego PZPR Edwarda Gierka. Od tej pory milicja zaczęła pracować na pełnych obrotach, by odnaleźć mordercę. Za wskazanie zabójcy Jolanty i innych kobiet wyznaczono nagrodę w wysokości 1 mln zł. Ślązacy zaczęli wówczas składać donosy, na podstawie których wyłoniono niemal 300 podejrzanych, w tym Marchwickiego.
4 marca 1970 roku doszło do ostatniego morderstwa. Co ciekawe, podczas przesłuchania do wszystkich zbrodni przyznał się Piotr Olszowy, chory psychicznie mężczyzna, który ostatecznie został wypuszczony z braku dowodów. W połowie marca zabił swoją żonę i dzieci, podpalił swój dom, a następnie popełnił samobójstwo. Do dziś nie wiadomo, czy to właśnie nie Olszowy był niesławnym Wampirem z Zagłębia - odciski palców na miejscu zbrodni nie należały bowiem do Marchwickiego, a linii papilarnych nie można było porównać z odciskami ze zwęglonych zwłok Olszowego.
Marchwicki został aresztowany 6 stycznia 1972 roku w Dąbrowie Górniczej. Zawiadomienie do Milicji Obywatelskiej złożyła jego żona, twierdząc, że znęca się on nad nią i dziećmi. 28 lipca 1975 Sąd Wojewódzki w Katowicach uznał Zdzisława Marchwickiego za winnego popełnienia zarzucanych mu czynów, czyli zabójstwa 14 kobiet i usiłowanie zabójstwa kolejnych 6. Decyzją sądu został on skazany na karę śmierci przez powieszenie.
Leszek Pękalski (Wampir z Bytowa)
Leszek Pękalski został okrzyknięty Wampirem z Bytowa, a niektóre media uznają go za seryjnego mordercę. Mężczyzna został po raz pierwszy skazany w 1992 roku na 2 lata więzienia w zawieszeniu za gwałt na 40-letniej Bernadettcie. W tym samym roku trafił do aresztu w związku z podejrzeniami o zabójstwo nastoletniej Sylwii z Darżkowa, do którego doszło w lesie w czerwcu w 1991 roku.
Psychiatrzy stwierdzili u Pękalskiego zaburzenia seksualne oraz upośledzenie umysłowe. Policja twierdziła, że mężczyzna opowiadał o szczegółach morderstw, o których mógł wiedzieć wyłącznie sprawca. Mimo że prawdopodobnie miał na sumieniu jeszcze kilkanaście innych ofiar, zdołano go połączyć jedynie z morderstwem Sylwii, za które został skazany w 1996 roku na 25 lat pozbawienia wolności. Podczas procesu Pękalski wycofał się z zeznań, które wcześniej złożył.
Wampir z Bytowa wciąż żyje. W 2007 roku próbował ubiegać się o warunkowe przedterminowe zwolnienie, jednak nigdy do tego nie doszło. Karę zakończył 11 grudnia 2017 roku, a obecnie przebywa w zamkniętym ośrodku w Gostyninie.
Joachim Knychała (Wampir z Bytomia)
Najbardziej rozpoznawalnym niesławnym Wampirem jest Wampir z Bytomia. Tak okrzyknięto Joachima Knychałę, seryjnego mordercę kobiet na Śląsku, który działał w latach 1974-1982. Knychała już jako 18-latek został skazany za udział w gwałcie zbiorowym na 3 lata więzienia. Ponieważ uważał, że niesłusznie trafił za kraty, to w tamtym momencie zaczęła kiełkować jego nienawiść do kobiet.
3 listopada 1974 roku zaatakował po raz pierwszy. Jego ofiarą miała być 21-letnia Maria Borucka, którą uderzył w tył głowy, jednak dziewczyna przeżyła tę napaść. Stefania M. nie miała już tyle szczęścia - Knychała napadł na nią niecały rok później, 20 września 1975 roku, i wskutek odniesionych obrażeń zmarła w szpitalu.
Knychała inspirował się Marchwickim, który w trakcie morderstw Wampira z Bytomia oczekiwał na wykonanie wyroku śmierci. To najpewniej dlatego zamordował on Mirosławę Sarnowską, głównego świadka w sprawie ostatniej ofiary Wampira z Zagłębia. Dziewczyna zginęła wskutek uderzenia tępym narzędziem w głowę, podobnie jak domniemane ofiary Marchwickiego. W podobny sposób zamordowana została Teresa Ryms i Halina Syda.
Między tymi morderstwami doszło również do ataków, które ofiary na szczęście przeżyły. Niektóre zapamiętały napastnika, dzięki czemu milicji udało się stworzyć dokładny portret pamięciowy. Co ciekawe, Knychała został nawet zatrzymany, jednak dzięki alibi w związku z jego niedoszłą ofiarą - nawet mimo uderzającego podobieństwa z portretem pamięciowym - został zwolniony i zniknął na 2 lata.
Ostatnią ofiarą Wampira z Bytomia była Bogusława Ludyga, jego szwagierka. Knychała zamordował ją 8 maja 1982 roku, aby kobieta nie ujawniła nikomu, że z nią współżył. Sposób, w jaki dokonano morderstwa, połączono z poprzednimi zbrodniami, dzięki czemu Knychała został aresztowany podczas pogrzebu Ludygi. Został skazany na karę śmierci 19 kwietnia 1984 roku.
Zdjęcie główne: Bartosz Mrozowski/SkyShowtime.
Czytaj więcej w Spider's Web:
- Pionek mną wstrząsnął. Nie zapomnę tej genialnej roli. Recenzja
- "Śleboda" od SkyShowtime to świetna adaptacja doskonałej książki
- Lioness pójdzie śladem Yellowstone? Gwiazdor mówi o nowym serialu
- Najlepszy serial gangsterski Guya Ritchiego nareszcie wraca. Tom Hardy w formie
- Zmiany w serialu ze świata Yellowstone. Kogo zobaczymy w 2. sezonie?
Absolwentka studiów dziennikarskich. Robi to, co lubi, czyli pisze – o serialach i filmach. Miłośniczka kryminałów tych na ekranie i na papierze. W słuchawkach raczej rap, ale często też metal. Na co dzień poukładana, chociaż często zdarza jej się nabałaganić w słowach. Zakochana w Norwegii, dobrej, czarnej kawie i świeczkach z Pepco. Uwielbia rozmawiać i słuchać ludzi, dlatego marzy jej się napisanie reportażu, tylko jeszcze nie wie, o czym.