Muzyczne rozczarowania, czyli czego nie słuchaliśmy w 2017 roku
Muzyczny rok 2017 powoli ma się ku końcowi. Wiem, że do niektórych albumów będę wracał z chęcią i rozrzewnieniem. Jest jednak kilka pozycji, które już chyba zawsze będą powodować grymas na mojej twarzy.
U progu nowego roku zawsze z nadzieją i ekscytacją spoglądam na to co może przynieść przyszłość. W 2016 wielu muzyków odeszło na zawsze, ale mam nadzieję, że ta siódemka na końcu nowego roku przyniesie więcej szczęścia i dobrej muzyki.
Subiektywnie - najlepsze albumy, największe rozczarowania 2013
Wielu znawców muzyki twierdzi, że rok 2013 był słaby, że nie pojawiło się nic zachwycającego, że wielcy rozczarowali, a debiutanci zawiedli. Mi jednak 2013 pokazał, że to, co na początku błyszczy, szybko traci blask, a te niepozorne albumy potrafią wygrać rok. Jest to całkowicie subiektywny przegląd albumów, które były tak po prostu muzycznie ważne.
Rollercoaster emocji i wspaniały kunszt - recenzja "Reflektora" Arcade Fire
„Na kolanach, błagając modlą się, byśmy nie istnieli” – wielu chciałoby, żeby Arcade Fire nie istniało, wielu mówi też, że „Reflektor” to przerost formy nad treścią. Że dźwięki powinno się stonować, że band nie powinien nawiązywać ciągle i ciągle do siebie i swojej pozycji. Tylko, że zastanawianie się, co wypada a co nie, to problem recenzentów. Arcade Fire robi, co chce, i robi to wspaniale, „Reflektorem” zawstydzając praktycznie wszystkie inne, rockowe i indie rockowe albumy 2013 roku.
Tak reaguje się na wycieki! Brawo Arcade Fire - posłuchajcie jednego z najbardziej oczekiwanych albumów 2013 roku
Dziwna sytuacja. Wielce wyczekiwany album „Reflektor” Arcade Fire oficjalnie wchodzi do sprzedaży w poniedziałek. Jednak dostać go można już gdzieniegdzie w Irandii i w Czechach, a z racji niesamowitego oczekiwania, w które wpadli fani, wczoraj wycieki i zgrane albumy poszukiwane były przez tysiące osób. Dziś w końcu się ukazały. Jak zareagowało Arcade Fire? Genialnie, tak, jak powinno zareagować!