Nie pojmuję, dlaczego Polacy rzucili się na „Kalifornijskie święta”. Nowa komedia Netfliksa to niewypał
Zupełnie nie rozumiem fenomenu „Kalifornijskich świąt”, które od paru dni królują w ścisłej czołówce TOP 10 Netfliksa. Ale może tak to już jest, że w grudniu wszystko, co ma w tytule „święta”, cieszy się popularnością.
Najwyższy czas na przetasowania, wreszcie pojawił się serial, który jest w stanie zdetronizować „Gambit królowej”. Spoiler: to się jeszcze nie udało, ale wszystko przed nim.
Bożonarodzeniowe produkcje przyzwyczaiły nas do pewnego utartego schematu, który może jeszcze w okolicach „Love Actually” jakoś się sprawdzał, ale na etapie „Listów do M.” zwyczajnie spowszedniał. Tymczasem nowy serial Netfliksa „Dash i Lily” udowadnia, że potencjał świątecznych historii nadal jest spory.
Netflix TOP 10 Polska: Co oglądaliśmy w ciągu ostatnich dni?
Z każdym kolejnym tygodniem coraz bardziej zbliżamy się do grudnia i rozmaitych podsumowań najpopularniejszych tytułów w tym jakże dziwnym dla popkultury roku. Na jednego z faworytów jesieni na Netflix Polska wyrasta serial „Gambit królowej”, który znów przyciągnął najwięcej widzów.