Kultowa seria horrorów powraca po latach. Po pierwszym zwiastunie już się jaram
„Evil Dead Rise” („Martwe Zło: Przebudzenie”) to najnowsza filmowa odsłona legendarnej franczyzy „Martwe Zło”. Dziś do sieci trafił pierwszy zwiastun produkcji, a ja po prostu nie potrafię się nim nie jarać. I to nawet mimo deficytu min i tekstów Asha (czyli wspaniałego Bruce’a Campbella).
Te filmy będą straszyć w 2022 roku. Najciekawsze horrory nadchodzących miesięcy
Oto najbardziej wyczekiwane horrory 2022 roku. Nadchodzące miesiące miłośnikom kina grozy upłyną pod znakiem powrotów kultowych franczyz (nowy „Krzyk” już w styczniu) oraz całkowicie oryginalnych tytułów („Nope” Jordana Peele’a). A to dopiero wierzchołek góry lodowej. Wśród zapowiedzi jest przecież jeszcze chociażby „Wiking”, „Studio 666” czy „Don’t Worry Darling”.
Zwiastun "Don’t Breathe" pokazał, że to pierwszy horror od długiego czasu z naprawdę ciekawą koncepcją
Chociaż uwielbiam horrory, wypadłem z obiegu, jeżeli chodzi o nowe produkcje. Od czasu „Conjuring” najzwyczajniej w świecie nie widzę niczego ciekawego dla siebie. Zmienia to dopiero „Don’t Breathe”.
Co tam Supernatural, co tam American Horror Story. Ash vs Evil Dead to mój nowy król horroru
Miłośnicy slasherów z lat 70-tych, 80-tych i 90-tych powinni być w niebie. Ash vs Evil Dead, telewizyjna kontynuacja kultowego Martwego Zła, dostarcza wszystkiego, czego może oczekiwać amator tanich filmów grozy.
To dobry rok dla fanów Martwego Zła, kultowego cyklu starych horrorów (a częściowo także komediohorrorów), które dały przepustkę do Hollywood reżyserowi Samowi Raimiemu, a ich gwieździe, Bruce’owi Campbellowi zapewniły miejsce w panteonie największych badassów popkultury.