Pilot „Gotham” zrobił na mnie dobre wrażenie i wyśrubował moje oczekiwania względem tego serialu. Po czwartym odcinku stwierdzam z całą stanowczością – „Gotham” nie tylko im sprostało, ale wręcz je przerosło.
Wszystkie sceny śmierci rodziców Bruce'a Wayne'a w jednym filmie
Trzy dni temu odbyła się długo oczekiwana premiera telewizyjnego serialu „Gotham”. I choć nie jest to historia o Batmanie, rozpoczyna się od klasycznej, znanej i ogranej sceny, w której śmierć ponoszą rodzice Bruce’a Wayne’a. Ktoś uznał, że to kropla, która przelała czarę goryczy i tak powstał ten film.
Jedna z najgorętszych serialowych premier tej jesieni już za nami. Pierwszy odcinek długo wyczekiwanego „Gotham” został wyemitowany wczoraj. Oczekiwania były wielkie, a nadzieje rozbuchane. Po pilocie śmiało mogę powiedzieć, że większość z nich udało się spełnić, choć nie obyło się bez kilku rozczarowań.
Bohaterem "Gotham" nie będzie Batman, tylko... Gotham
Premiera „Gotham” zbliża się wielkimi krokami – serial zadebiutuje na antenie telewizyjnej już za dwa miesiące, 22 września. Dotychczas niewiele było wiadomo o jego fabule, jednak w trakcie sobotniej gali wręczenia nagród TCA, Bruno Heller ujawnił dziennikarzom kilka interesujących informacji na ten temat.
Ponure i pełne tajemnic miasto, detektyw Jim Gordon, młody Bruce Wayne, Harvey Bullock i niemal wszyscy najważniejsi antagoniści Batmana zanim stali się superprzestępcami… Na pierwszym zwiastunie serial „Gotham” wygląda naprawdę interesująco.
Najwyraźniej tak i stara się za wszelką cenę być o krok przed swoim największym rywalem. Co prawda, DC/Warner Bros. mają już swój (świetny) serial Arrow, a w kolejce czeka The Flash, ale najwidoczniej seriale o superbohaterach są już passé. Czas najwyższy pokazać „zwykłych”, pozbawionych mocy komiksowych bohaterów na małym ekranie.