Krzysztof Stanowski zebrał ponad 340 tys. zł w „donejtach”. Tak wyglądał 24-godzinny „Hejt Park”
Jak powiedział, tak zrobił. Krzysztof Stanowski obiecywał, że poprowadzi 24-godzinny odcinek „Hejt Parku”. Oczywiście, w szczytnym celu. W czasie odcinka specjalnego udało mu się zebrać ponad 340 tys. zł dla potrzebujących. A kwota ta będzie jeszcze wyższa.
24 godziny rozmów z gośćmi i widzami. Krzysztof Stanowski gotowy na specjalny odcinek Hejt Parku
Już dziś o 12:00 w południe startuje specjalny odcinek Hejt Parku, który zakończy się dopiero… 24 godziny później. Oznacza to, że Krzysztof Stanowski będzie rozmawiał z gośćmi i odbierał telefony przez całą dobę. Czego jeszcze możemy spodziewać się po tym nieprawdopodobnie długim materiale?
Stanowski poetą jest? Właśnie zakończył sprzedaż tomiku wierszy i liczby robią wrażenie
„Kmioty Polskie” rozeszły się w ponad 11 tysiącach egzemplarzy. W kraju, w którym tak mało osób czyta prozę, a co dopiero poezję, to spektakularny wynik. W dodatku jak na debiutantów w tym gatunku. Jednak nie rozwiązuje żadnego problemu, a nawet tworzy kolejne.
Jak przelejesz stówkę, pójdzie z tobą na wegańską kolację. Jaś Kapela na Patronite
Jaś Kapela uległ współczesnej modzie crowdfundingowej i założył konto na Patronite. Chciałby, żeby go hojnie wspierano, bo wtedy nie będzie musiał pracować i skupi się na pisaniu wierszy. Internauci nie są jednak skorzy do wpłacania datków.
Trochę zluzujcie z hejtem na Gonciarza. Nie każdy jest tak wygadany na żywo jak Steve Jobs
Krzysztof Gonciarz pije teraz piwo, które sobie nawarzył. Jest ciepłe, wygazowane i do tego z puszki. Wyraził chęć wystąpienia w internetowym programie „Hejt Park”, ale nie przewidział, że nie nadaje się do takiej formuły. Piekło, które mu urządzili internauci, jest jednak grubo przesadzone.
Krytycy pokochali, a fani nienawidzą. Blockbustery z największa różnicą na Rotten Tomatoes mówią wiele o kinie
Na temat postępującego dysonansu między średnimi ocen wystawianych przez widzów i krytyków mówi się już co najmniej od dwóch lat, ale dopiero teraz w jednym miejscu zebrano wszystkie popularne blockbustery (dolna granica wynosiła 50 tys. ocen od widzów i 250 recenzji ze strony mediów) cieszące się właśnie taką rozbieżnością. Przynajmniej część produkcji znajdujących się na liście nie budzi wielkiego zdziwienia. Filmy takie jakie „Gwiezdne wojny: Ostatni Jedi”, „Ghostbusters. Pogromcy duchów” czy „Kapitan Marvel” od samego początku swojej obecności w kinach wzbudzały duże kontrowersje. Z tej prostej przyczyny, że krytycy zapowiadali fenomenalne kino, a fani „Star Wars” czy MCU w ogóle tego nie widzieli.