Co się udało, a co załamuje w 2. sezonie "Wiedźmina"? Spoiler - negatywów jest znacznie więcej
„Wiedźmin” jest marką niezwykle istotną dla wielu Polaków i dlatego każda dyskusja o 2. sezonie serialu Netfliksa budzi olbrzymie emocje. Czasem bardzo niezdrowe emocje. Od premiery nowych odcinków minęło już jednak kilka dni i powoli nadchodzi czas na nieco spokojniejsze podsumowanie tego, co się udało, a co kompletnie nie wypaliło w nowym „Wiedźminie”.
"Wiedźmin" zmienił znacznie więcej, niż myślicie. Wszystkie różnice między "Krwią elfów" i serialem
„Wiedźmin” w swoim 1. sezonie zajął się głownie adaptacją poszczególnych opowiadań z tomów „Ostatnie życzenie” i „Miecz przeznaczenia”. Wielu fanów liczyło więc, że 2. sezon „Wiedźmina” od Netfliksa zaczerpnie więcej z głównej sagi Andrzeja Sapkowskiego. W rzeczywistości „Krew elfów” stanowi tutaj jednak luźną inspirację, a różnic między dziełami jest mnóstwo. Co zmienili twórcy „Wiedźmina” względem książek?
Wiedźmin w zamku Ogrodzieniec. Czy to Kaer Morhen? Nie jestem przekonany
Twórcy serialu „The Witcher” zawitali do Polski i zadomowili się w zamku Ogrodzieniec. Przewidujemy, którą z serialowych lokacji ta fortyfikacja może grać.
„Wiedźmin” na pierwszych nieoficjalnych materiałach wideo
„Wiedźmin” od Netfliksa to jedna z najbardziej wyczekiwanych produkcji przyszłego roku, a konkurencja jest przecież spora. Serial z Henrym Cavillem w roli Geralta z Rivii ma szansę stać się jedną z najbardziej popularnych produkcji fantasy. Oczywiście pod warunkiem, że Netflix niczego nie popsuje (jak miało to miejsce w przypadku „1983”).
Henry Cavill kończy szkolenie w Kaer Morhen. Aktor przygotowuje się do roli Geralta
Kolejna dobra wiadomość dla fanów serialu Wiedźmin. Henry Cavill nie tylko rozpoczął już przygotowania do roli, ale nawet szybko zmierza ku ich końcowi. W weekend aktor pochwalił się swoimi postępami w pracy nad rolą.